TEATR OGNIA


Cały dzień spędziliśmy na świeżym powietrzu, porządkując teren wokół domu.
Cały dzień paliliśmy też ognisko z sosnowych gałęzi. Emil został strażnikiem ognia.Wynajdywał i dorzucał gałązki, poprawiał je. Gdy się ściemniło, zaczął wymyślać zabawy z ogniem i przy świetle.
Pierwsza widowiskowa zabawa to zapalanie długiego kija na końcu w ognisku i kreślenie nim w powietrzu ognistych lub dymnych śladów. Taka duża różdżka ;)




Później Emil zapragnął ugotować coś dla nas na ogniu. Razem z tatą przygotowali małe ognisko i stelaż z kątowników do ustawienia garnka.W garnku bulgotał kompot z jabłek i gruszek, gdy Emil zaczął przygotowywać przedstawienie. Na długiej desce [scenie] poustawiał dekoracje i rekwizyty. W gałęziach drzew i podpórkach z desek powkładał latarki, oświetlające scenę. Jeszcze kilka poprawek i zaczęło się przedstawienie.



Emil chodząc po scenie i wokół, odgrywał pewną rolę, śpiewał piosenki, rozmawiał z ptakami i zwierzętami z wyobraźni. Rola była pełna improwizacji, ale widać że pochłonęła go w całości, na chwilę stał się kimś innym, albo Emilem gdzie indziej.
Przedstawienie zakończyło się a my [ z mężem] byliśmy zdumieni i zaskoczeni pomysłem Emila.
Cały dzień z dala od "świata", wspólne bycie razem; wspólna praca, zabawa, jedzenie to najpiękniejszy czas dla nas.

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...