KULA ZMARZLULA



Wykorzystując niskie temperatury, bawimy się z Emilem w zamrażanie wody.
Dzisiaj powtórzyliśmy zabawę w KULE ZMARZLULE.
Samo przygotowywanie KUL jest bardzo ciekawe, a wyciąganie ich z baloników po dwóch dniach oczekiwania najciekawsze :)
Tym razem użyliśmy barwników spożywczych, wsypywanych do baloników.
Kule wyszły bajecznie kolorowe.
Jedna z nich zajęła honorowe miejsce na drewnianym postumencie, obok naszej ULICY DREWNIANEJ.


Możemy się w nią wpatrywać, aż do odwilży.



Share this:

,

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Cudne!My też produkujemy "kule"-różnej wielkości i w różnych kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna! Może i my się skusimy na "produkcję"? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mróz nadciąga, można będzie produkować :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...