LABIRYNT ŚNIEŻNY

Wróciliśmy z ferii u babci, gdzie nie było już od dawna śniegu. A tu,wokół domu, tak dużo śniegu. Powróciły więc zabawy zimowe.


Od dawna "czailiśmy" się na równiutko usypany śnieżek na ogrodowym stole.


Dzisiaj temperatura [ok.0 stopni], pozwoliła nam na zabawę z ugniataniem śniegu [śnieg był lekko mokry, lepiący się].
Do zabawy ze śniegiem, przygotowałam dla Emila przybory kuchenne. Łatwiej nimi rzeźbić w śniegu. Zaczęliśmy odbijać ślady przyborów i kopać nimi w śniegu. Przypominało to zabawę, w jaką już kiedyś się bawiliśmy.


W trakcie odbijania, zaczął nam powstawać "labirynt".


Na środku położyłam lodownikowego ludzika[czekał od miesiąca na dworze]. Łyżką cedzakową wykonaliśmy kilka korytarzyków . Zadaniem Emila, była odnalezienie drogi z krawędzi stołu do ludzika.


Emil chętnie się bawił i próbował klika dojść "do celu".
Wierzch ozdobiliśmy wzorkami z tłuczka do ziemniaków i kulkami śniegu.
Drogę do ludzika zaznaczyliśmy kolorową wodą.


Wesoło i śniegowo spędziliśmy razem czas .

Share this:

, , ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...