UCZTOWANIE OPOWIADANIE



W lutym dni były krótkie a wieczory długie. Wtedy to powstały prace-kartki.
Dzisiaj mamy już książkę.
Zaczęło się od zabawy w smakowanie i wąchanie przypraw, sosów, soków i innych spożywczych substancji.


Przygotowałam białe kwadraty płótna, które Emil zaczął zalewać i zasypywać tymi substancjami.




Ucząc się nazw przypraw, zaczął malować kolorowymi i mocno pachnącymi "farbami".
Malował palcami, rękoma, nakładał płyny przez słomkę, sypał łyżeczką i mieszał.


Dosyć długo trwało to oryginalne "ucztowanie". W efekcie powstały mocno pachnące, plamiaste obrazy.
Dwa obrazy powstały podczas jedzenia obiadu .


Po wyschnięciu, kolejnym "zadaniem" Emila było dorysowanie do plam wymyślonych przez siebie elementów i stworzenie nowych opowieści.


W zwykłych plamach Emil dostrzegł i narysował:
Pieska:

Tatusia:

Wesoły garnek z gotującą się zupą:



Pędzącego kasztanka:



Oraz mapę Polski z zaznaczonym miejscem, gdzie mieszkamy:


Postanowiłam wyeksponować te prace w formie książki.
Skleiłam dwie kuchenne łyżki a do nich przyczepiłam [ gwoździkami ] poszczególne "kartki".
Książka zaczyna się okładką z odręcznym pismem Emila.


Zawieszona na sznureczku, przypomina kuchenną makatkę a można ją oglądać podnosząc strony do góry [ jak w kalendarzu ].


Książka cały czas pachnie i jest miłą pamiątką zimowych dni.






Share this:

, , ,

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. To lepsze niż farby: lepiej pachnie, różna konsystencja... Ale fajna zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pachnie cały czas :) Taki naturalny odświeżacz teraz mamy na ścianie ;)Małym dzieciom powinno się szczególnie spodobać :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...