KWIAT PAPROCI I MALOWANIE Z KSIĘŻYCEM



"Noc Świętojańska"a konkretnie jej wieczór, był dla Emila magiczną przygodą.
Zaczęliśmy od oglądania razem filmu i posłuchaliśmy legendy związanej z Kwiatem Paproci.
Później ubraliśmy się i wkroczyliśmy do lasu [mamy za oknem].
Najbliższy teren  zarośnięty jest gęsto paprociami, więc nie mieliśmy problemu z ich znalezieniem. Problemem natomiast było znalezienie Kwiatu Paproci, który, jak wiadomo jest rzadkim okazem.
Wędrowaliśmy w wieczornym mroku gdy nagle coś zaświeciło w gąszczu paproci.
Emil z przejęciem podbiegł do światełka. To zdecydowanie był kwiat paproci!


Zerwał go i schował w dłoni. Po chwili jednak stwierdził, że kwiat zbudowany jest ze świecących pręcików, jakimi już się bawiliśmy podczas kąpieli [pałeczki do nocnego połowu ryb]. Zdziwiło Go to, ale uzgodniliśmy, że to musi być taki współczesny kwiat ;)

Idąc dalej, po łące nagle zobaczyliśmy że zza drzew "wyskoczył" okrąglutki i złoty księżyc.


Patrzył wprost na nas a my nie mogliśmy oderwać od niego wzroku.


Na łące pojawiła się, ścieląca się na dole mgła a nad głową zaczęły latać nietoperze, Emil zaczął rozmawiać z echem.


Postanowiliśmy, na przekór komarom, pobawić się w malowanie światłem [ za pomocą pręcików na ryby]. Opis na przykład tutaj.
Na tle księżyca malowaliśmy w powietrzu świetlne ślady, tata utrwalał to aparatem.


Na ognisko już nie mieliśmy sił, zasnęliśmy wszyscy bardzo szybko.






























































Share this:

, , ,

CONVERSATION

2 komentarze:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...