ZABAWY DLA DZIECI W UPALNE DNI

 

 

ZABAWY DLA DZIECI W UPALNE DNI

[Dokładne opisy po kliknięciu na foto ]


Wakacje... dzieci w domu, a za oknem okolice 30-tu stopni.
Atmosfera w domu bliska wrzenia.
Co robić? Uciekać? Niekoniecznie :)
Można spróbować nieco obniżyć temperaturę rodzinną do przyjemnego ciepełka.
Jak to można zrobić? Podpowiadam na własnym przykładzie.
Oto kilka zabaw dla dzieci (i rodziców ) na upalne dni. Dla tych, co tkwią w dusznym mieszkaniu i dla tych, co odrobinę własnej zieleni posiadają.
Damy radę :)

I.
Wiadro wody dla ochłody czyli „WIADERKO WODNYCH ZABAW

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/wiadro-wodnej-zabawy.html


Podstawa to wiaderko! No może wiaaaadro. Jak się okazało, to pojemnik pełen wodnych, twórczych zabaw, nie tylko miejsce ochłody.
Wiaderko kupiłam w markecie budowlanym („Kastra” ok.20zł. ) jest głębokie i w sam raz, aby zanurzyło się w nim sześcioletnie dziecko.
Jest też w sam raz do podwodnych i nawodnych zabaw.
Kupujemy wiaderko ( lub używamy czegoś podobnego; mały basenik, miska, stara wanienka ), lejemy do niego wodę i zaczynamy zabawy.
Uwaga! Mniejsze dzieci bezwzględnie muszą być pod opieką dorosłych, jak i w przypadku wszystkich zabaw wodnych.

1.PODWODNE ŚWIATY.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/wiadro-wodnej-zabawy.html

Razem z synkiem na dno pojemnika wsypaliśmy żwirek i kamienie (można to pominąć ). Emil wybrał kilka przedmiotów ze skrzynki "do zabawy". Mogą być to zabawki, które można wrzucić do wody, a także przedmioty z kuchni, okazy przyrody itp. Różne podobne elementy jak: talerz, szklany słoń, żółw, ptaszek, rybka oraz pojemnik na kwiaty stały się elementami podwodnej architektury i historii.
Powstała opowieść o dość skomplikowanej fabule i naznaczona przejmującą dramaturgią :) 


Dziecko wciąga się w opowiadanie a wyobraźnia szaleje. Ręce zatopione w wodzie chłodzą przyjemnie ciało i orzeźwiają umysł.
Dodatkową atrakcją może być rozpuszczanie dużych brył lodu, z zatopionymi i zamrożonymi w pojemniku z wodą małymi przedmiotami. Oczywiście te powstały wcześniej przy naszych poprzednich zabawach. Uwalnianie się ulubionych zabawek z lodu może wywołać wiele okrzyków radości, a lód dodatkowo ochłodzi wodę.
Gdy opowieści dobiegną końca zaczynamy kolejną zabawę:


2.ZUPY WIADERKOWE.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/wiadro-wodnej-zabawy.html

Zupy- wiadomo - każde dziecko „gotuje” z czego się da i w czym się da.
Nasz garnek do gotowania zup to raczej kocioł. Najlepiej, gdy gotowanie odbywa się w ogrodzie. W wersji balkonowej można użyć materiałów przyrodniczych pozyskanych na spacerze lub użyć kwiatków balkonowych.
Mieszać się w nim łyżką nie da. Trzeba użyć większej chochli lub czerpaka (pożyczamy dziecku z własnej kuchennej szuflady lub kupujemy specjalnie na tą okazję – na pewno jeszcze się nie raz przyda do zabawy ).
Ruchy ramion muszą być bardziej zamaszyste, siła większa, koncentracja zdwojona ;)
A jaka to zupa? Kwiatowa. Produkty regionalne, prosto z ogródka lub balkonu.


Piękne kolory i zapachy, żal że nie można zjeść, ale uczta dla oczu i nosa .
Zupa została ugotowana i rozdzielona, ale wciąż pozostało jej dużo.
W takim razie wykorzystajmy ją.

3. KĄPIEL WIADERKOWA- KWIATOWA.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/wiadro-wodnej-zabawy.html

Dziecko (dzieci) wskakuje(ą) do „zupy” i jest zachwycone tą wyjątkową kąpielą (rodzice mogą pomarzyć lub zanurzyć stopy, dłonie ). Przy okazji ogląda kwiaty i zadaje mnóstwo pytań :) Płatki kwiatów po namoczeniu zmieniają swoją strukturę, a kolory stają się intensywniejsze często.


Cudowne orzeźwienie w samym środku upalnego popołudnia.

4. WODNY ŚWIAT.


http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/wiadro-wodnej-zabawy.html

Dziecko wyskakuje z wiaderka jest zregenerowane i zadowolone po kąpieli.
No to może jeszcze jedna zabawa.
Zabawa tym razem - nawodna.
Zamiast gotowych stateczków, łódek; lekkie pojemniki (na przykład miski z tworzywa) a na nich „marynarze”: ulubione figurki, zabawki, wszystko co pływa po powierzchni i wyzwala radość zabawy, pobudza do snucia niesamowitych opowieści i historii. Dzieje się!


5. KUBEŁ BŁOTNY

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/wiadro-wodnej-zabawy.html

Woda w kubełku zagęszcza się; dodajemy ziemię, piasek.
A woda+ziemia = mnóstwo sensorycznej zabawy dla mniejszych i większych dzieci.
Miski, łyżki, kubeczki lub same dłonie i mamy zabawę wielu możliwości łącznie z zanurzeniem się po szyję w błotku.
To raczej wersja „terenowa”, ale mała miska z błotkiem na balkonie nie powinna sprawić problemów ze sprzątaniem. Choć warto sprawdzić, czy sąsiad z dołu nie wywiesił prania ;)



6.WANIENKA OGRODOWA [ wanienka ustawiona obok ogródka ]

LINK Z OPISEM.

Wanienka z wodą postawiona obok naszego ogródka tworzy wiele inspirujących zabaw. Warzywa zbierane przez dzieci są wrzucane do wody, myte, obierane i zjadane w ogrodowej [ przygotowanej przez nich ] restauracji. Czasami pozostają w wodzie i tworzą ogrodowe zupy-kompozycje. Warto mieć swój ogródek, ale na balkonie też można przygotować taki poczęstunek-zabawę.



Wszystkie propozycje wiaderkowe przetestowaliśmy na własnej skórze i naprawdę dają wiele radości i stwarzają wiele dodatkowych możliwości twórczych. Wasze dzieci na pewno dopiszą nowe scenariusze zabaw z wykorzystaniem wiadra z wodą.
To nie musi być jedno wiadro, można ustawić kilka mniejszych (szczególnie zalecane dla mniejszych dzieci ), w których będą działy się wyżej opisane sytuacje.
Pamiętajcie o opiece nad dziećmi podczas zabawy, sami też możecie się przy nich dobrze bawić.

II.
KRAINA LODU:

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2012/07/lody-do-wody.html

1.Produkcja kostek, brył lodu
wzbogaconych o roślinną (kwiatowo-ziołowo-owocową ) zawartość (w internecie są wykazy kwiatów jadalnych ).

Układanie roślin w przegródkach pojemnika na kostki to dobre zajęcie manualne dla dzieci [ przy okazji nauka nazw ] a wrzucenie ich w kostkach lodu do wody i wypicie orzeźwiającego i kolorowego napoju przyniesie ulgę i radość nie tylko dzieciom. Takie kostki świetnie sprawdzają się przy innych kreatywnych działaniach.



2. Bryły lodu:
W pojemnikach po jogurtach lub innym pojemniku (z których łatwo wyjąć lód ) można zamrozić małe zabawki, przedmioty a później próbować wydostać te przedmioty (w misce, na tacy ) za pomocą ciepłej wody. Można wrzucić do miski z wodą i obserwować jak uwalniają się zamrożone elementy. Radość gwarantowana.


3.Lodowe malarstwo:
W małych pojemniczkach po jogurtach lub innych zamrażamy wodę zabarwioną barwnikami spożywczymi lub farbami akwarelowymi (można użyć też naturalnych barwników: soków owocowych, wywaru z buraka, kurkumy, soku ze zmielonej mięty).


Dzieci malują na kartce papieru (przyda się trochę grubszy karton ) bryłkami lodu.
Nietypowy materiał malarski zainspiruje dziecko do zabaw twórczych.



 Gotowe „dzieła” mogą być ozdobą i pamiątką letnich dni.

III.
ZABAWY Z WODĄ

1.BOMBY BALONOWE: Wersja mieszkalna i ogródkowa.


Wersja mieszkaniowa odbywa się w łazience. Przygotowujemy letnią kąpiel w wannie. Do zabawy potrzebujemy różnej wielkości baloniki.

Mój syn uwielbia podczas kąpieli napełniać balony wodą z kranu, aby je zgniatać. Wylewa wodę i napełnia i tak w kółko. Bardzo jest zadowolony z dużych balonów, produkuje wtedy olbrzymią piłkę balonową z którą się kąpie.
Dla dzieci to przyjemna zabawa oraz pożyteczne - manualne ćwiczenie, podczas ochładzającej kąpieli. Nie ma obawy, balony nie pękają tak łatwo.


Wersja podwórkowa:
Zawiesiłam wypełnione wodą balony przy pomocy gumek na sznurku rozciągniętym między drzewami. 

Emil mógł je rozciągać i ugniatać, to dawało dużo frajdy. Mniejszym, napełnionym wodą balonikiem próbował uderzać o duże.
W końcu widowiskowo przebijał baloniki wykałaczką, tak że cała woda zalewała go i chłodziła.



2.STACJA ZRASZACZY : Tylko w ogrodzie.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2012/08/stacja-zraszaczy.html

Nie potrzebujemy wiele: wąż ogrodowy i kilka końcówek do podlewania + kilka rodzajów zraszaczy = zabawa bez końca. Warunkiem jest brak zakazów, tylko wtedy zabawa może przyjąć właściwy rozmach i ekspresję ;) Oczywiście pogoda. Nie ma co liczyć, że dzieci zamoczą się odrobinę.

 
Dodatkowa zabawa :

W słoneczny dzień, ustawiamy końcówkę węża na rozpylanie a dziecko ma za zadanie uzyskać efekt tęczy.




  1. WOREK PEŁEN WODY: Wersja ogrodowa.

    Duży worek z tworzywa (na śmieci ) napełniamy wodą z węża i zawiązujemy jego koniec.
Dzieci mogą na nim leżeć, skakać po nim i dziurawić go w spektakularny sposób.
Końcowy efekt: duża kałuża stwarza kolejną sytuację do zabawy.



4.Zjazdy na ŚLIZGAWKACH WODNYCH: na pochyłym terenie.

Kawałek grubszej folii układamy na pochylonym terenie, górce. Na folii kładziemy wąż ogrodowy z wodą. Dzieci ślizgają się na brzuchu po śliskiej folii.
Piski i zabawy bez końca.

5.RUROCIĄG WODNY: W terenie.
Pewnego razu, nabyliśmy większą ilość rur PCV i Emil rozpoczął budowę szalonego, wodnego rurociągu.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2011/06/odpyw-i-inne.html

Mój synek, kiedyś do konstrukcji użył także rurę od odkurzacza. Podłączył do kranu i podlewał rośliny.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2011/08/rurociag-wodny.html

Rury PCV łączył ze sobą i podłączał do kranu z wodą lub węża ogrodowego.
Niektóre rury były dziurawe więc tryskała przez nie woda tworząc fontanny :)
Woda przelewał się i bulgotała, wypływała na końcu tworząc kałużę.
Chlapania się i radości było mnóstwo. Do rur odkurzaczowych dołączyły rury PCV.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2013/07/rurociag-wodny-2.html
Kipiało i chlapało a Emil biegał wśród rur niczym wodnik.




6.SZCZOTKA, MYDŁO, MISKA, CIEPŁA WODA: W terenie i na balkonie.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/szczotka-mydo-miska-ciepa-woda.html

"Tak się zaczyna wielka przygoda".
Wielka lub zupełnie zwyczajna zabawa w pranie. Nie jedno dziecko tak się bawi i ta zabawa daje wiele radości, a przy okazji ćwiczy, uczy.
Taka przygoda najlepiej wychodzi na podwórku w czasie słonecznego dnia .
Co potrzebujemy:
Miska z ciepłą i letnią wodą, mydło (antyalergiczne w kostce, detergenty piorące mogą być zbyt agresywne dla rączek dziecka ), tarka do mydła, szczotki, ubijaczki kuchenne (do robienia pianki ), durszlak,wąż ogrodowy, suszarka (u nas płot ), spinacze, jak ktoś posiada - stara tara do prania no i oczywiście ubranka do prania (u nas ubrania lalek ).
Lejemy wodę, przygotowujemy akcesoria i przyglądamy się z boku na to, co się dzieje, a dzieje się dużo :)
U Emila powstał ciąg pralniczy:


Tarcie mydła na tarce na wiórki do wody. 


 Robienie pianki za pomocą ubijaczek .



Moczenie i pranie ręczne ubrań (ugniatanie, wciskanie, namaczanie, mieszanie ). 


Pranie na tarze. 


Płukanie w misce z letnią wodą z polewaniem wodą z węża. 



Wirowanie na durszlaku .


Wyciskanie.
Wieszanie prania na suszarce (płocie ), obowiązkowo wspinając się na drabinie (własnej roboty ).
Błysk zadowolenia w oczach dziecka, patrzącego na „własną robotę” – bezcenne :)


7.ŚWIECĄCA KĄPIEL: w terenie i na balkonie.

Zabawa ze świecącymi w ciemności pałeczkami.
To bardzo wdzięczny materiał do zabawy, dający wiele możliwości i zastosowań.
Nam posłużyły między innymi do świecącej kąpieli.
Jak? Po prostu: wieczorem wrzuciliśmy świecące pałeczki do wody w basenie, w którym dzieci kąpały się i efektowna, nastrojowa kąpiel gotowa.
Dzieci po prostu je uwielbiają i za każdym razem mają mnóstwo zaskakujących pomysłów na zabawę z nimi (w przypadku małych dzieci, trzeba uważać aby nie połknęły drobnych elementów ).
Pałeczki w naszym przypadku to świetliki wędkarskie do nocnych połowów (można kupić też pod nazwą „światło chemiczne” jako ozdobne bransoletki i pałeczki ). Po przełamaniu świecą różnymi kolorami.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2013/07/ukadanki-swiecace.html


8.BŁOTKO SPA lub BŁOTKO PARTY : zdecydowanie w terenie.

Początki sięgają "pradawnych" lat niemowlęcych Emila, kiedy to, przy każdej okazji, dziecko taplało się radośnie w mieszaninie ziemi z wodą. "Normalka" dla każdego dziecka (no może jednak nie dla każdego :) ).
Dziecko podrosło więc i wymagania wzrosły i przygotowania bardziej skomplikowane, angażujące rodzica i jego pomysłowość.
Jeszcze rok temu wystarczył wąż ogrodowy i basenik z wodą .
Ostatnio, jednak warunki zmieniły się na bardziej "komfortowe".
Znaczącym "komfortem" stała się ciepła woda lecąca z węża ogrodowego.
Woda nie leciała ze studni (zimna) a cieplutka, prosto z nagrzanego solarami pojemnika. Tata zajął się instalacją (wąż musiał biegnąć przez dom ), ale błogość na twarzach dzieci zrekompensowała wszelkie trudy instalacyjno - organizacyjne rodzica.
Jeszcze przed rozpoczęciem "imprezy" tata wykopał specjalny dół w ziemi, aby ułatwić mieszanie się wody z ziemią.
Błotko pojawiło się szybko a powstałe z ciepłej wody było niebiańską masą, pełną inspiracji.
Dzieci mieszały, ugniatały, smarowały swoje ciała. 

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/botko-party.html

Bawiły się masą za pomocą różnych przedmiotów (wiaderka, łyżki, sitka, cedzaki, mieszadełka itp.) 


Kopały w hałdzie ziemi obok "bajorka", tworząc błotne budowle, korytarze, jeziorka. 


Powiększały teren i wciągały do zabawy nowe przedmioty: rowerek, balię, wózek.


Błotniste zapasy i wygibasy trwały naprawdę długo a pis radości i zachwytu niósł się daleko...
Ciepła woda pozwoliła też zmyć błoto po zakończonej akcji.
Niby banalnie - a jednak wyjątkowo, szczególnie gdy rodzic pomoże :)
Gdy nie mamy węża ogrodowego, szczególnie z ciepłą wodą, wystarczy kałuża pełna świeżej, ciepłej deszczówki. Wrażenia z eksploracji małego „akwenu” niezapomniane!




9.WODNE OBRAZKI. W terenie i na balkonie.


Podczas zabawy w baseniku (na balkonie może to być miska, wiaderko, lub piaskownica z wodą typu „Muszla” ) zaproponowałam synkowi, abyśmy spróbowali ułożyć „WODNY OBRAZEK” z kwiatów i roślin rosnących w ogrodzie.
Udaliśmy się na krótki spacer i wróciliśmy z wiaderkiem pełnym kwiatków i liści.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2010/06/wodne-obrazki.html
Powiedziałam Emilowi, aby wrzucił kwiatki do wody. Spodobało mu się to .
Zaczęliśmy razem układać obrazki, z tych kwiatów i liści - na wodzie.
Powstał uroczy roślinny obrazek. Warto wtedy to fotografować, bo obrazki szybko zmieniają swoją formę. Możliwości układanek jest mnóstwo i za każdym razem będzie to nowa, odkrywcza przygoda.



10.MALARSTWO WODNE

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/07/malarstwo-wodne.html

Miska z wodą i pędzel [ dodatkowo spryskiwacz ] i już można uprawiać malarstwo wodne .
Wodny ślad najlepiej jest widoczny na drewnie . 


Ślad był widoczny, ale w upalny dzień szybko wysychał więc dodatkową "atrakcją" były "czary" ze znikaniem rysunku. Emil wymyślił też dodatkową zabawę: do wody dodawał startą kredę i malował po drewnie taką zabarwioną wodą. Specyfik został nazwany "Glukolux" ;)
Po wyschnięciu, na drewnie pozostawał delikatny kolorowy ślad.

11. KĄPIEL POD ŚWIECZKOWYM ŻYRANDOLEM:

Upalne, sierpniowe dni i noce.
Idealna pora dla wieczornych spotkań przy świecach [ nie tylko dla zakochanych par ] :)
Z dziećmi też może być romantycznie i marzycielsko. Spróbujcie zorganizować sobie chociaż krótką chwilkę w blasku świec . W ogrodzie jak i na balkonie, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa możemy wyczarować magiczne chwile.
U nas wyglądało to tak:

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/08/kapiel-pod-swieczkowym-zyrandolem.html

 IV.ZABAWY WYKORZYSTUJACE WŁAŚCIWOŚCI SŁOŃCA. Do wykonania wszędzie, gdzie świeci słońce.


1.RYSUNKI NABLASZKOWE ODSŁONECZKOWE .

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2013/07/rysunki-nablaszkowe-odsoneczkowe.html


Gdy słoneczko przypieka mocno, można wykorzystać jego właściwości do zabawy.
Dwie [czarne, ale mogą być też inne z metalu) blachy z piekarnika wystawiłam do słońca. UWAGA! Przed przystąpieniem do zabawy rodzice powinni sprawdzić blachę organoleptycznie.
Blaszki szybko nagrzały się i dzieci mogły zacząć zabawę w rysowanie po blachach.
Rysowanie za pomocą plasteliny. Rozgrzany metal roztapiał twardą plastelinę momentalnie i można ją było rozsmarowywać po powierzchni metalu.


To miłe uczucie pod palcami.
Dodatkowo użyliśmy kredek świecowych, które też się topiły i miękko rysowały. Dzieci dokańczali swoje dzieła, ryjąc w plastelinie końcem kredki.
Nablaszkowe dzieła postawiłam w cieniu, aby mogły zastygnąć .
Gdy chcemy odzyskać blachy, plastelinę najlepiej zmyć gorącą wodą. Proponuję użyć jednak blaszek, które staną się wakacyjnym obrazem na pamiątkę.



2.SŁONECZNY DRUK.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/06/soneczny-druk_5.html


Prosta i bardzo efektowna zabawa na upalne dni .
Zamiast skomplikowanych technik fotograficznych i zmuszających do przygotowania emulsji światłoczułych (np. Cyjanotypia) zaproponowałam, podobną w efektach, zabawę z wykorzystaniem farby akrylowej i słońca.
Na bawełnianym płótnie (ja użyłam serwetki ) malujemy rozcieńczoną farbą akrylową, całą powierzchnię płótna.
Na mokrym płótnie układamy świeżo zerwane rośliny (liście, kwiaty ). Ważne! Wilgotne płótno + świeże rośliny.
Dociskamy je wałeczkiem lub kamieniem. Pozostawiamy na słońcu na 1-2 godziny.
Liście pochłaniają pigment farby. Zdejmujemy rośliny i mamy gotową grafikę powstałą dzięki gorącemu słonku. 


Po wyschnięciu, płótno możemy wykorzystać do uszycia torby, poszewki lub innych praktycznych i dekoracyjnych przedmiotów.
Nasza serwetka jest ozdobą ogrodowego stołu. Spróbujcie! Będziecie mile zaskoczeni efektami!
Pomysł znaleziony tutaj.



Share this:

, ,

CONVERSATION

15 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Polecam to tu:
      https://plus.google.com/u/0/communities/108552796259212901324

      Usuń
  2. Twórcze, ciekawe i orzeźwiające!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się!
    Może dziewczynkom się spodobają...

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno, tylko musimy doleczyć Hanię. Pozdrawiam i życzę nowych inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupa w wiaderku z wykorzystaniem kwiatów i kamieni była hitem i do tego cudnie wyszła na zdjęciach. Ćwiczenie z wykorzystaniem wielkiej chochli i małych miseczek bezcenne! Na pewno będziemy powtarzać:)
    Zamrożone w kostkach wody kwiaty rozpuszczały się i miło chłodziły w pewien upalny poranek.
    Pluskanie się w basenie i zanurzanie w nim wszystkiego co tylko się da to podstawa upalnego dnia. Ostatnio Hania zwodowała w baseniku swój pontonik i plastikową wannę, do której wkładała ukochane pluszaki i planowała dłuższy rejs...
    Przed nami jeszcze pranie, tylko muszę zorganizować większą tarkę.
    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo-bardzo się cieszę!!!
      Serdecznie pozdrawiamy!

      Usuń
  6. Iza! Wszystko genialne! Ale fun! Skorzystamy na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Iza! Wszystko genialne! Ale fun! Skorzystamy na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  8. Iza! Wszystko genialne! Ale fun! Skorzystamy na pewno!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...