OPOWIEŚCI Z ŁĄKI I LASU SLAJDOWE


Emil niedawno wyciągnął spod łóżka, jedną ze swych ulubionych, medialnych zabawek- rzutnik na slajdy.
Zabytek to już, ale nie raz dawał nam wiele inspiracji do zabawy.
Gdy przyszła do Emila koleżanka, urządził dla niej specjalny pokaz, wyświetlając slajdy z poprzednich warsztatów.
Porozstawiał lampki, przygotował ekran, ustawił krzesełka. Klimat kina i odkrywanie wciąż na nowo, niesamowitych slajdowych przedstawień.

Emil postanowił jednak stworzyć nowe obrazki do oglądania.
Zaczął od segregacji, na ciekawe i mniej ciekawe oraz zniszczone.
Zaczął też przygotowywać nowe slajdy.
Pomogłam mu. Najpierw nazbieraliśmy materiały . Skupiliśmy się na naszym leśnym i łąkowym otoczeniu; rośliny,materie oraz zasuszone owady [te znaleźliśmy w domu].


Ostrożnie kładliśmy eksponaty na taśmę klejącą, zaklejając je i przycinając do ramki.


Wieczorem urządziliśmy pokaz slajdów, byliśmy ciekawi, jak przedstawią nam się nowe obrazy.
Powiększone dały niesamowite rezultaty.


Emil przeżywał każdy na inny sposób; opowiadał, dopowiadał, zaczepiał, wpasowywał się itp. Czasami wracaliśmy na ziemię i analizowaliśmy je pod kątem przyrodniczym.




Oboje świetnie się bawiliśmy.






Share this:

, ,

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Po prostu czad! Ja sama uwielbiam rzutnik Ania i stare bajki z dzieciństwa, moja córka też pokochała ten styl retro-tajemnice małej mamy :) Robienie własnych slajdów to świetny pomysł i doświadczanie na tak wielu poziomach :) A propos mentalnych bliźniaków - też robiliśmy na pożegnanie lata miniaturowe obrazki z okazami przyrody :) Następny post miał być właśnie o tym :) pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O-tak...rzutnik Ania, całe morze wspomnień ...
      Slajdami można się bawić w nieskończoność, żeby tylko sprzęt wytrzymał :)
      Ach te bliźniaki...

      Usuń
  2. Niezwykłe... Na marginesie: widzę, że najbardziej lubisz pisać w środku nocy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasada jest prosta: Emil jest w przedszkolu-piszę rano, przebywa w domu-piszę w środku nocy [ledwo]:))

      Usuń
  3. Tylko wspomnień wraca, gdy przypominam sobie mój stary Epidiaskop, gdzie wyświetlałam zdjęcia na ścianie w domu! Chętnie też wracam myślami do bajek umieszczonych na folijkach w sztywnej ramce, które uruchamiało się w rzutniku podobnym do tego tutaj (link poniżej), ale wtedy (za moich czasów) to była jakaś inna marka... piękne czasy!!!
    http://intronex.pl/pl/p/Rzutnik-slajdow-przezroczy-REFLECTA-2000-AF-I-ster.-bezprzewodowe-radiowe/994

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam łączyć moje wspomnienia z dzieciństwa z pomysłami w teraźniejszym życiu a takie sprzęty bardzo to ułatwiają!
    Dzieciom to się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...