PARASOLKA CZY NIE PARASOLKA ?


Zaczęło się od rozstawienia parasolek na ziemi.
Były opowieści o łodziach, podróżach aż w końcu w łodziach pojawiły się dzieci Emila i one zaczęły podróż.

Łodzie płynęły po okolicy, było romantycznie i niesamowicie, ale w końcu dzieciom zachciało się przejażdżki rowerem.



Cała ekipa została załadowana do rowerowego wózeczka i ruszyli w trasę po okolicy.

Najpierw powoli później coraz szybciej, po chwili okrzyki Emila; mamo zbieraj dzieci.
Babcia Iza zbierała a Emil przyśpieszał.
W końcu dzieci usiadły na ławce [postawiliśmy ją w lesie, bo nasze gościnne podwórko to las].
Tata Emil też usiadł i odpoczywał.



Po kilku dniach odpoczywaliśmy na ławce, gdy zaczął padać deszcz. Emil złapał parasolkę, która niedawno była łodzią. Mama pomogła przymocować ją do gałęzi, którą ustawiliśmy przy ławce.
Pod muchomorkową parasolką deszcz nie był straszny i tak miło słuchało się odgłosów deszczu...
























Jak wykonać parasolkę muchomorka-opis tutaj.

Share this:

, ,

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Kto robi takie cudne zdjęcia? I fajna opowieść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mama robi i obrabia w programach graficznych :))
    Dzięki Ewa, pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...