BOMBKI NAJEDZONE



Nakarmiliśmy bombki a że były przezroczyste*, pokazały nam swoje kolorowe, wnętrze. I to spodobało nam się bardzo.
Emilowi sprawiało wielką radość karmienie bombek a to nie łatwa sprawa bo dzióbek mają wąski i nie wszystko zjedzą. Pomagał sobie pensetą oraz lejkiem [ edukacyjna radość ].



Bombki nie były wybredne i zjadały wszystko, co im zaoferowaliśmy.






Teraz, wiszą na choince i pokazują jakie pyszne rzeczy pożarły a my zaglądamy do ich wnętrz, które jak malutkie światy wyglądają i tyle radości oczom dają ;)





* Nie mogę podać konkretnego sklepu, w którym kupiłam przezroczyste bombki, to było tak dawno, ze już nie pamiętam :)  Można kupić gotowe-najedzone i powyciągać z nich przedmioty a później nakarmić z dziećmi :)

Share this:

,

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. ale czadowe!
    ale to szklane bombki są? wytrzymały ciężar tylu koralików? efekt genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Są efektowne i wytrzymałe!

      Usuń
  2. Ale żarłoczne te bombki... Całe szczęście, że zostały już nakarmione... Widać, że wyszło im to na dobre :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...