MIELOWNIK


Nie macie jeszcze prezentu dla dziecka? Nic straconego.
Polecamy "Mielownik" [ nazwa Emila], czyli przesiewacz do mąki.
Zaznaczam, to nie jest akcesorium wyciągnięte z szuflady kuchennej, pożyczone od mamy, ale specjalnie kupiony i ewentualnie - do pożyczenia dla mamy.
Zabawka zawładnęła Emilem od pierwszego spojrzenia.
Jeszcze w sklepie zaczął proces przesiewania, mieląc snopy światła wpadające z góry, uformowane w świetlną strzałkę . Szalone mielenie ustało tylko na chwilę, podczas gdy Emil zdejmował kurtkę w domu. No, a w domu zaczęła się przygoda z nową zabawką.
Najpierw mata, pół kilo mąki, miseczki. I już Emil przemienił się w "Mąkarza".
Najpierw z ciekawością testował sprzęt.Radości było mnóstwo a radość ta się pogłębiała gdy zabawa się rozkręcała.



Mąka przesiewana z góry, przesypywana i znowu przesiewana i tak w kółko.





Śnieg mączny zaczął zataczać coraz większe kręgi. Pojawiła się chęć wytarzania w tym śniegu. Towarzyszyły temu okrzyki radości i zadowolenia oraz pozbywanie się garderoby.
Nagle pojawiła się woda, w tej chwili miałam już wizję [ sprzątania ].
Radosna paćka mąki z wodą i kolejne pomysły.


Na przykład taki "Przeciernik" - super zabawa...



Albo bieganie po cieście.


Powoli emocje opadały a oczom mym, przedstawiał się widok chaosu i zniszczenia.
Emil wylądował w wannie, z którego tata zdrapywał ciasto, które to zatkało odpływ a ja zabrałam się za pole zabaw.
Skutki są widoczne do dzisiaj [ minęło kilka dni ], ale radość wspomnienia dla Emila - bezcenna.
Zabawka super- szczerze polecam, może tylko nie łączcie mąki z wodą ;)

Share this:

,

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Mam, mam "mielownik" w polskim domu, oczami wyobrazni widzę Ignasia śpiacego z nim i zabierajacego gi do przedszkola :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając zapędy chłopaków, próbowaliby zmielić nie tylko mąkę. Emil próbował już mielić cekiny...

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...