LODOWNIKI JEZIORNIKI



Śnieg i mróz u babci zniknął, ale mamy jeszcze lód na jeziorach na pocieszenie :)
Jeździmy nad jezioro i podziwiamy lodowe powierzchnie.



Lód przybiera najróżniejsze formy, od przezroczystych tafli, w których znieruchomiało życie, do białych, matowych powierzchni z rysunkiem małych odprysków i kawałków lodu.


Dzisiaj zaintrygowały nas właśnie takie lodowe rysunki, utworzone z odłamków lodu, na powrót zamrożonych.
Emil odnalazł też wielką radość ślizgając się całym ciałem [ przydaje się kombinezon wodoodporny ] po śliskiej powierzchni lodu * .Rozpłaszczając się, wyginając i balansując ciałem zapewnił sobie solidną porcję ćwiczeń z motoryki dużej :)


Jeszcze chwila i powstałaby nowa dyscyplina olimpijska ;)

Powierzchnia lodowej pokrywy, na której ślizgał się okazała się bardzo interesująca.
Pokryta rysunkami odłamków i pęcherzy powietrza tworzyła naturalny, interesujący obraz.
Nas szczególnie zaintrygowały duże pęcherze powietrza uwięzione w lodzie.
Ich kształty przypominały postacie ludzi, zwierząt i innych.
Na brzegu jeziora rośnie las a na ziemi leżało mnóstwo naturalnych materiałów.

Szyszki, liście, patyczki posłużyły do stworzenia LODOWNIKOWYCH JEZIORNIAKÓW.






Gdy zaczęły patrzeć na nas swoimi leśnymi oczkami i uśmiechać się liściowo-patyczkowymi ustami, zrobiło nam się jeszcze weselej.




Jezioro, na którym powstały nasze ludki jest naszym ulubionym i mamy z nim mnóstwo pięknych wspomnień. Dzisiaj doszło jeszcze jedno.


Jeżeli nie macie okazji pojechać nad zamarznięte jezioro, proponuję rozglądnąć się za kałużą!

*[ Lód był twardy i gruby, ślizgaliśmy się tylko przy brzegu].

Share this:

, ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...