MALOWANKI, ZABARWIANKI ŚNIEGOWE ORAZ KARTKOWE

Za oknem odwilż i mokry śnieg.
Taki śnieg można wykorzystać do twórczej zabawy, na przykład w kolorowanie.
Kiedyś Emil zrobił to tak:

Link
Dzisiaj bawił się podobnie, ale w domu.

Zabawa zaczęła się od lubianej przez Emila zabawy w kolorowanie wody bibułą:


Wciskanie bibuły, wyduszanie z niej barwnika, przelewanie do spryskiwaczy i inne kolorowe "chlapanki", dające tyle zabawy:




Kolorowe i pachnące [ butelki po kosmetykach ] wody Emil postanowił sprzedać w sklepiku. Podczas sprzedaży opowiadał o składzie i przeznaczeniu wód.
Pojawiła się także matematyka podczas płacenia.


W końcu zestaw do kolorowania był gotowy: kolorowe wody w szklankach i spryskiwaczach, zakraplacz, taca:



Przyniosłam śnieg, wysypałam na tacę a Emil ruszył do jego kolorowania.


Delikatne mgiełki koloru ze spryskiwacza i intensywne plamy koloru z zakraplacza.
Mieszanie barw i tworzenie kolorowego śniegowego dzieła.




Żałuję tylko, że taca była w ciemnych kolorach, biała byłaby idealna.

Gdy śnieg maksymalnie nasycił się barwami i wodą, Emil złapał za drewnianą łopatkę i zaczął nią mieszać kolorową masę . Znowu "kupa" radości i szalone pomysły, wykraczające poza małą tacę.




Wokół tacy, na papierze, jako skutek uboczny pojawiły się delikatne rysunki .
Były bardzo ciekawe.



Taca wylądowała w zlewie a na jej miejscu pojawiła się kartka papieru:





A po chwili blejtram.



Emil jeszcze długo zakraplał, rozpylał i nakładał farby na białe płótno z zachwytem obserwując ich metamorfozy.

Nagle odłożył zakraplacz i radośnie stwierdził że to koooniec.

Lekcje z malarstwa "odrobione" ;)








Share this:

, ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...