ROLKOWNIK



ROLKOWNIK to efekt naszych zainteresowań quillingowych.
Nie jest to gotowy przedmiot, to raczej efekt czynności, które tak pięknie zainteresowały dziecko.
Po wstępie z WYROLOWANĄ WALENTYNKĄ, nabraliśmy ochoty na dalsze rolowanie papieru.
Zaczęliśmy niewinnie; kilka zielonych rolek i jedno czerwone serduszko z pasków papieru [ LINK z opisem jak wykonać takie serduszko ].

Serduszko i rolki ciekawie wyglądały razem, zastanawiałam się jak je połączyć, nie przyklejając do papieru.
Wpadłam na pomysł z obręczą a konkretnie tamburynkiem do wyszywania.
Sercowo-rolkowy obrazek Emil ułożył, układając w okrągłym tamburynku.


Rolki trzeba ułożyć tak, aby nie wypadły przy podniesieniu do pionu [ trzeba sprawdzać ].
Udało się - obrazek trzymał formę. Przewlekliśmy drucik kreatywny jako zawieszkę i zawiesiliśmy na żyrandolu,oknie.




Pocięliśmy kolejne paski papierów i rolowaliśmy dalej.
Potrzebowaliśmy kolejnej obręczy, Emil mi ją przyniósł. Była to obręcz z formy do pieczenia :)



Tym razem, musieliśmy zapełnić koło większą ilością rolek ale to nie był żaden problem :)


Gawędząc, rolkowaliśmy aż w końcu zapełniliśmy obszar ramki wystarczającą ilością rolek.
Zebrane rolki utworzyły intrygujący przedmiot.



Z lubością wpatrywaliśmy się w trójwymiarowy, papierowy świat. Niektóre rolki były wyższe, inne krótsze, razem tworzyły plastyczną, interesującą płaszczyznę.




Gdy zawiesiłam ROLKOWNIK na żyrandolu, pod światło wyglądał jeszcze ciekawiej. Gra świateł i cieni oraz przebijające fragmenty widoku zza niego, tworzyły obiekt godny spojrzenia.





Po wyciągnięciu z ramy obręczy, rolki dalej służą do zabawy, jakiej? Dzieci będą wiedziały :)

Marzy nam się akcja z orolkowaniem czegoś jeszcze większego niż forma do ciasta, najlepiej w przestrzeni miejskiej :)

Share this:

, ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...