SIK PSIK - KOLOROWY ŚNIEG


Po powrocie z ferii u babci zaskoczyła nas obecność śniegu wokół domu.
Leży sobie jeszcze i powoli znika, ale wciąż świeci białą plamą.
Na moje hasło; malowanie po śniegu, Emil bardzo się ożywił!
Przygotowałam dużą butelkę [ po płynie do mycia naczyń - z "dziubkiem" ] z wodą zafarbowaną na niebiesko.
Butelka trafiła w ręce Emila i rozpoczęło się malowanie.
Przez chwilę Emil kreślił niebieski rysunek, ostrożnie rysując po mokrym śniegu.
To trwało tylko chwilę.


Szybko przystąpił do zmiany techniki rysowania.
Precyzja ustąpiła miejsca ekpresyjnemu "sikaniu" i "psikaniu" kolorową wodą, najdalej jak można, kręcąc się w kółko i podskakując do góry, ile się da.


To nie był już grzeczny obrazek malowania tęczy rodem  z "Pinterestu" ;)
Kolorowe wody, które zmienialiśmy, wylatywały z butelki i chlapały wszystko w zasięgu kilku metrów. Kolorowy huragan kręcił się, miotał i piszczał z radości naznaczając kolorowym rysunkiem okolicę.


W końcu osłabł; zmęczony i zadowolony ze swojej pracy - huragan Emil ;)


A na śniegu, przypadkiem zakwitła wiosna.


Share this:

, ,

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Fajowskie :) gdyby byłu nas snieg, Igi oszalałby na pinkcie tej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę uwierzyć, że nawet u Was nie ma śniegu. Gdzie, jak gdzie!
      Może butelka z wodą i huragan Igi na łące?

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...