CIASTOLINKI WIOSENNE



Powiększamy gromadę CIASTOLINEK.
Jak powstawały i w co się bawiły można zobaczyć tutaj.
Nowe CIASTOLINKI powstały wraz z pierwszymi, wiosennymi odgłosami ptaków, ciepło dającym - słonkiem i pierwszą zielenią na gałęziach drzew.
Proces powstawania podobny:
Zaczynamy od wyrobienia masy solnej z dodatkiem pachnących olejków [ spożywcze ], ugniatanie i wałkowanie oraz wykrawanie kształtów foremkami z postaciami zwierząt, kwiatów i innych - naśladujących naturę. Głównym bohaterem stał się zając, często nas taki jeden odwiedza, obok domu, skubie trawę na łące. Kurczaczki i kaczuszki były by też mile widziane .





Gdy kształty są wykrojone pora je ozdobić. My użyliśmy materiały naturalne a konkretnie: przyprawy i nasionka.
Zanim zaczniemy wciskać i posypywać, ciastolinowe kształty można posmarować  wikolem, ziarenka będą się lepiej trzymać.


Gotowe CIATOLINKI warto jeszcze wysuszyć. Można je pozostawić w temperaturze pokojowej na kilka dni lub "upiec" w piekarniku [ 3 godz. przy 50 stopniach ].
Delikatne CIASTOLINKI potrzebują schronienia.
W tym celu wykorzystaliśmy, podobnie jak jesienią; pudełko po płycie winylowej.
Można użyć pudełka po pizzy.
Zaproponowałam Emilowi, aby dekorację w pudełku wykonał podobna techniką, jak przy ozdabianiu ciastoliny.
Farbami stały się zmielone, pachnące i wielokolorowe przyprawy .

Emil rysował klejem w sztyfcie rysunek, obsypywał go przyprawą i strzepywał jej nadmiar .









Pozostawał kolorowy, pachnący rysunek.


Ta rysunkowa magia bardzo spodobało się Emilowi więc rysowaniu towarzyszyła formułka: "Czary-mary, niech teraz będzie widoczne".
W ten sposób powstał krajobraz dla postaci.



Przy okazji; poznawaliśmy nazwy przypraw i ich pochodzenie, wąchaliśmy je [ aż do pokichania się], smakowaliśmy.
Kurkuma, Curry, Papryka, Imbir, Majeranek, Kminek, Czarnuszka to cudowne, naturalne pigmenty i faktury.
Emil z przyjemnością je rozsmarowywał i wdychał ich aromat.
Lubimy uprawiać takie kuchenne malarstwo.
Na przykład tak.
Delikatny obraz usypany z przypraw, można utrwalić lakierem do włosów.
CIASTOLINKI chętnie wskoczyły do pojemnika z krajobrazem, który stał się ich domem i polem do zabawy.
I znowu można odgrywać sceny z życia.










A gdy zachce im się spać, przykrywamy je cieniutką gąbeczką i zamykamy pudełeczko.

Wykorzystując tą technikę rysowania-przysypywania można stworzyć osobne, pachnąco-przyprawowe rysunki - po prostu :)
Dzieciom spodoba się takie malarstwo !

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...