DORYSOWANKA SLAJDOWA I CIENIOWA


Jedną z ulubionych zabawek Emila jest stary rzutnik do slajdów.
Dawno temu, tatuś Emila kupił go za kilka guldenów na holenderskiej wyprzedaży, z zamiarem wykorzystania do zabaw podczas warsztatów. Oboje używaliśmy go dosyć często i nawet po tylu latach, nadal sprawuje się bardzo dobrze i ciągle inspiruje do wielu zabaw.
Z Emilem bawiliśmy się już wielokrotnie, wykorzystując tą cudowną skrzynkę ze światłem, teraz Emil sam wymyśla sobie zabawy - na przykład ze starymi slajdami.
Slajdy nabyłam a właściwie dostałam razem z innym rzutnikiem za darmo.
To zabytkowe już, slajdy z niemieckich miast z lat 70-tych.
Ciekawe rzuty z góry na miejską architekturę.


Z przyjemnością oglądaliśmy oryginalne budowle, wieże kościołów, wysokie bloki, szerokie ulice i stocznie ze statkami. Specyficzne, wyblakłe kolory i obrazy jak z papierowej makiety.
Coś w nich jest, bo po chwili, pojawiły się pomysły.
Do ściany przyczepiliśmy kartkę papieru, Emil wybrał fotografię, naświetlił nią kartkę i zaczął dorysowywać nowe elementy.






Wysoką wieżę przerobił na "Wieżowca" , dachy malował na czerwono, wprowadził chmury, słońce, księżyc, zaznaczył drogi i ustawił siebie, na placu.




Gdy gasło światło w rzutniku, pozostawał sam rysunek: pstryk-jest, pstryk-nie ma wieży a po niej tylko uśmiech i serce.


Zaczęliśmy wyświetlać kolejne slajdy na powstały rysunek. Niektóre elementy zaskakująco pasowały do innych fotografii.
Upatrzyliśmy sobie Ludzika-Emila i razem z nim, odbyliśmy wędrówkę przez wszystkie obrazy miasta:









Gdybyśmy, skupili się, tylko na odrysowywaniu brył architektury, prawdopodobnie powstało by dzieło w duchu konstruktywizmu,
ale chęć personifikacji i oswojenia zimnych brył miasta przez Emila, sprowadziła zabawę na inne tory :)


Gdy opatrzyły nam się slajdy, zaczęliśmy zabawę z własnym ciałem i ich cieniami.




Ja wystawiałam rękę lub stopę, Emil odrysowywał je i przekształcał, nakładając na siebie kontury, zniekształcając kształty i proporcje, konstruował obraz z cienkich linii, odrysowanych kształtów.


Pełna emocji, rysunkowa przygoda z zaskakującym "Happy Endem".



Gdy nie ma, na stanie, rzutnika do slajdów, można wykorzystać rzutnik do przeźroczy lub latarkę :)

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Lubię wszelkie dorysowywanki, ale ta jest naprawdę oryginalna. Było pewnie nie tylko kreatywnie, ale i nastrojowo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, to idealna zabawa, gdy robi się ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne pomysły! Jestem pod wrażeniem :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł na zabawę. Można uczestniczyć w niej razem z dzieckiem i pracować nad wyobraźnią oraz kreatywnością. Zwłaszcza w zimowe wieczory, kiedy ciągle jest ciemno, ma się odpowiednie warunki dla rzutnika :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...