FARBY KUCHENNE - NATURALNIE



Kreatywna kuchnia w zgodzie z naturą.
Nic nadzwyczajnego, a jednak!
Zaczęliśmy od wypieków: babeczki cytrynowe według przepisu Nigelli Lawson, zaczerpniętego ze strony "Moje wypieki".
Jako foremek, użyliśmy silikonowej formy z miniaturowymi babeczkami  [ Lidl ].
Minęło pół godziny i mieliśmy urocze, malutkie babeczki naśladujące duże babki.
W smaku obłędne!
Nadeszła pora na dekorację.
Ku zaskoczeniu Emila, dekorację zaczęliśmy od zbierania zielonej trawy w ogródku.
Emil nie mógł się domyśleć - o co chodzi :)


Wrzuciłam garść trawy do moździerza i zaczęłam ją tłuc. To spodobało się dziecku bardzo.
Po chwili mieliśmy zielony sok a przy okazji rozmowę o chlorofirze.
O jego pozytywnych właściwościach można przeczytać na przykład tutaj.
Zielony sok z trawy to nasz naturalny barwnik do zabarwienia lukru [ mieszanka cukru pudru z sokiem z cytryny - łapczywie "próbowana" przez Emila ].
Wlaliśmy sok, dodaliśmy troszkę cukru pudru i mieszaliśmy. Lukier wyszedł pastelowo-zielony, w kolorze może nie tak intensywny, jak po barwniku spożywczym, ale zdecydowanie zdrowszy, a na tym nam zależało najbardziej.


Następną farbą kuchenną był sok z malin; pięknie zabarwił nam lukier na jasnoróżowy kolor.


Kukrkuma dała ciemnożółty kolor lukru.
Gdy użyliśmy za dużo barwnika, musieliśmy dodać cukru, mieszać, sprawdzać konsystencję, jednym słowem; eksperymentować.
Do barwienia nadają się też takie kuchenne specjały jak: wywar z czerwonej kapusty - dający kolor niebieski, zielona herbata- kolor żółty, kakao - brąz, sok z buraków -buraczkowy, sok z czarnego bzu - purpurowy, jagody -czerwonofioletowy, wywar ze szpinaku - zielony i inne ].


Lukry gotowe, Emil dekoruje babeczki.


Obserwowaliśmy jak kolory mieszają się ze sobą, nakładają, spływają.
Za chwilę, doszły kolejne elementy, ułożone w segregowniku na jajka.
Suszone owoce, ziarna, nasiona lądowały na oblanych słodkim lukrem ciasteczkach.


Babeczki mrugały do nas oczkami z rodzynek, lub rozpływały się w szerokim uśmiechu lukrowo-migdałowym.


Slodko, kreatywnie i naturalnie- pysznie! 
I wbrew obawom Emila, babeczki nie smakowały trawą :)

A w sierpniu doszły dwa nowe kolory uzyskane z roślin:

 Pomarańczowy: z utłuczonych z odrobiną wody i przesączonych przez sitko płatów nagietka [ dodanej do lukrowej bazy ]:



Oraz kolor fioletowy z niebieskich płatków chabrów [ ususzonych ]:


Babeczki posypaliśmy też płatkami tych kwiatów ponieważ są jak najbardziej jadalne.


 Zrobiliśmy też zielony lukier z mięty [ utłuczonej z wodą ].




 Emil zajadał się ze smakiem.



Share this:

, ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...