GĄBCZASTE ZABAWY



Główny bohater zabawy : gąbka florystyczna.
Niepozorny materiał a tyle możliwości twórczych w rękach dziecka.
Na początek; eksploracja materiału: zgniatanie, ugniatanie, łamanie - przyjemne, sensoryczne ćwiczenia dla rąk, szczególnie dla maluszków, ale i sześciolatek będzie zachwycony.


Kolejny etap; wszelkiego rodzaju "Wciskiwajki".
Najtrudniej, ale i najciekawiej wciskać małe koraliki. Różne głębokości i położenia "przycisków" wymuszają koncentrację i zaangażowanie [ mierzone długością wyciągniętego języka ] .



Efektem może być na przykład panel do sterowania w rakiecie lub bankomat ;)


Oprócz koralików dozwolone są wszystkie materiały jakie dadzą się wcisnąć w chrupką powierzchnię gąbki [ patyczki, kamyki, szyszki, muszelki, piórka, itd.].
Kolejna propozycja; związana z nazwą gąbki - zabawy florystyczne.
Czyli: układanki kwiatowe, roślinne na wilgotnej gąbce, umieszczonej w pojemniku.
Przy okazji poznajemy słowo: florystyczny i wszystko, co z nim związane [ Emil zapragnął wygrać konkurs florystyczny :) ]. Wspomniałam też o Ikebanie, ale Emil przyjął własną koncepcję przy układaniu kompozycji " Tak, aby nie zasłaniało widoku ".
Delikatne rośliny nie jest łatwo wcisnąć, trzeba użyć odpowiedniej siły lub sprytu.



Układankom towarzyszyły pytania o naturę roślin oraz ich budowę, szczególnie budowa maków była interesująca [ dlaczego mają malutkie włoski, jak jest schowany płatek w pączku, dlaczego mały pączek jest biały? ].


Gdy kompozycja została już ułożona, Emil przeniósł się w inne rejony sztuki.
Okazało się, że kilka maków stało się bohaterami sztuki teatralnej, odgrywanej na stole ogrodowym. Opowieści o małym maczku, który próbował urosnąć, ale wszelkie zło nie pozwalało mu na to, oraz jak pokonał trudności i kto mu w tym pomógł, przeniosło dziecko do świata wyobraźni.
Opowieść została wymyślona w trakcie a ja byłam zainteresowanym widzem i odbiorcą sztuki :)



W ten sposób, przeszliśmy od gąbki do odwiecznych, egzystencjalnych pytań i walki dobra ze złem ;)


A tak Emil wykonał na gąbce STROIK ŚWIĄTECZNY.




Share this:

, , , ,

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Inspirujące. Normalnie mam ochotę pójść do jakiegoś Leroya i przynieść dzieciom zabawki stamtąd ;-) Tyle tam świetnych klamotów...Ale dla Gagatki to muszę chyba do hurtowni tkanin po gadżety...
    Uśmiałam się z konwencji: " Nie zasłaniać widoku" :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak- markety budowlane to inspirujące źródło dobra wszelakiego.
      Zawiłości myśleniowe [ " Nie zasłaniać widoku" ] dziecka mogą zaprowadzić dorosłych [ lub zagubić ] w niezbadane rejony ;) A dla dzieci wszystko jest jasne :)

      Usuń
  2. Jaka piękna Wam ta układanka florystyczna wyszła ! :) Świat roślinny jest tak fascynujący że wcale ale to wcale mnie nie dziwi że od zabawy rozpoczęły się : egzystencjalna zaduma i zgłębianie szczegółów budowy anatomicznej ;)) Pomysł z gąbką chyba zapożyczę ...:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niesamowite u dzieci; że gąbka może być tak blisko filozofii, sztuki !
      Pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...