NATURALNY PLAC ZABAW



Mieszkamy bardzo blisko lasu. Praktycznie to przedłużenie naszego "podwórka".
Oczywiście mamy świadomość, że jesteśmy w nim tylko gośćmi i nie wszystko nam wolno. Lubimy przebywać wśród drzew, słuchać ptaków a leśne otoczenie tak bardzo inspiruje do zabawy.
Emil uwielbia wspinać się na drzewa, budować domki z mamą, tatą i szałasy, biegać wokół drzew, znosić gałęzie, zbierać szyszki, obserwować ptaki, itd.
Pod jednym z drzew postawiliśmy drewnianą ławkę, a do niej przymocowaliśmy parasolkę - daszek, pomalowaną na muchomorka.
To miejsce przyciąga okoliczne dzieci i dorosłych. Dzieci chętnie przysiadają się na ławce pod "Muchomorkiem", dorośli odpoczywają .
Między drzewami zawieszona jest wciąż działająca "Tkalnia", ramka z gałęzi z naciągniętymi sznurkami a obok znajduje się duża łąka z "materiałem" tkalnym.
Od dawna chodziły mi po głowie pomysły na nowe punkty zabawowe w naszej leśnej oazie. W związku z przyjęciem urodzinowym Emila postanowiłam opracować kilka dodatkowych.

1. LISTY W SŁOIKU.

Z okazji urodzin Emila to były listy do jubilata; życzenia, wyznania i pozdrowienia.
Dziewczyny wykonywały rysunki w całkowitej tajemnicy, Emil nie mógł poznać tajników naszej zabawy. Na małych kartkach narysowały bardzo intymne wyznania lub życzenia. Zwinęły kartki w rulony i włożyły do słoika. Dodatkowo dosypały cukierki :)



Słoiki z życzeniami schowały w nieopodal rosnącej brzozie a konkretnie w jej dziupli.
Życzenia Emil miał poznać po wyjeździe dziewczyn, ale nikt nie wytrzymał napięcia i po chwili wesoła gromadka pobiegła oglądać  piękne wyznania.
Po zabawie, pozostawiłam słoik z opisem zabawy, rulonikami papieru i kilkoma pisakami na ławce pod parasolką.


Być może, jakieś dziecko też zapragnie schować list w słoiku i ukryć go w dziupli. Mały Leśny Duszek odczyta go i chętnie odpowie.


Aby dzieciom było łatwiej trafić do dziupli, pilnuje go wiewiórka.
Już po kilku dniach zaczęła otrzymywać pierwsze listy.
W przypadku braku dziupli, dzieci mogą zakopać słoik w ziemi lub schować w określonym miejscu w przestrzeni placu a do miejsca ukrycia dorobić mapę ze wskazówkami.
W tym przypadku; jedna grupa rysuje i chowa list, druga bawi się w poszukiwacza skarbu.

2.UKŁADANKA NAZIEMNA.



Mały placyk z na ziemi wyznaczony obramowaniem z gałęzi.
Obok koła pojemniki z patyczkami, szyszkami i kamykami.
Zaprosiłam dzieci do układania w obrębie koła.


Z radością przystąpiły do twórczych układanek.
Maja ułożyła małą gwiazdkę specjalnie dla Emila, Emilka duże ognisko z deszczem.


 Mania przekładała, układała i przewoziła materiały wózeczkiem i taczką.


Dziewczynki pochłonięte były układaniem i projektowaniem oraz musiały porozumieć się względem zajmowanego miejsca :)
Po zabawie, ułożyliśmy materiały z powrotem w pojemnikach,  tak aby Emil lub inne dzieci mogły tworzyć własne kompozycje.
Taki obszar możemy wyznaczyć poprzez wyplewienie i zagrabienie ziemi, ułożenie patyczków, kamieni tworzących kontur pola. Coś, co wyznaczy obszar zabawy i oddzieli go od reszty podłoża.
Nawet kałuża może być takim obszarem, w którym rozegrają się bitwy morskie lub podwodne eksploracje baśniowych krain.

A tak wyglądał "Dywan leśny" ułożony przez dzieci kilka dni później:





3.TKALNIA KWIATOWA.



Do tkania wykorzystaliśmy zawieszoną już ramkę - krosno, "działającą" od roku.
Tkalnia to drewniana ramka utworzona z czterech związanych patyczków. Krosno tworzą nawiązane między patykami sznurki.
Dla Mai to było nowe doświadczenie i bardzo jej się spodobało tkanie kwiatkami, które nazbieraliśmy na łące obok lasu.



Zajęcie tak ją wciągnęło, że nie zważając na otoczenie zaczęła gwizdać ckliwe melodie podczas przeplatania roślinnych nitek.



Tkanina w krośnie pozostała i jest ozdobą a także podpowiedzią dla dzieci, w jaki sposób można się bawić.
W słoiku, zawieszonym obok Tkalni pozostawiłam opis zabawy.


W mieście zrywanie kwiatów może być utrudnione ale trawa lub liście też mogą z powodzeniem służyć jako materiał tkalny. Nawet kawałki tkanin przyniesionych z domu i inne materiały mogą posłużyć do tej zabawy.
Dzieci przeplatając rośliny, tkaniny pomiędzy nici krosna, ćwiczą motorykę, skupiają się na pracy, relaksują. Często zaczynają śpiewać, nucić, gwizdać.
W efekcie powstaje kilim, zapis zabawy.
Takich ramek możemy stworzyć więcej i nie muszą one być zawieszone, mogą po prostu funkcjonować „luzem” i być używane w razie potrzeby.

Kilim utkany przez dzieci kilka dni później.
A to inne rodzaje :




4. DOMEK CHUSTKOWY.


Prototyp tej zabawy powstał już dosyć dawno, malutki Emil bawił się tak podczas pobytu u babci. Teraz przeniosłam ten pomysł na grunt leśny.
Dzieci otrzymały torbę z chustkami, włóczkę i klamerki.
Rozciągnęły włóczkę między drzewami a do niej zaczęły przypinać kolorowe chustki spinaczami.
Podczas budowy nawiązały się relacje i zabawy typu : mama, tata, dziecko.
Domek ulegał modyfikacjom i powiększał się o dodatkowe akcesoria przywiezione wózeczkiem przez najmłodszą koleżankę.
Życie domowe kwitło a dzieci świetnie się ze sobą dogadywały.


Po zabawie ustawiłam pudełko z tworzywa z pokrywą [ ochrona przed deszczem ] a w nim chustki, włóczkę, klamerki i nożyczki - dla kolejnych chętnych "budowniczych". Na pokrywie opisałam możliwość zabawy z materiałami.
Drzewa lub słupy mogą zostać zastąpione przez wbite głęboko w ziemię kije bambusowe (do kupienia w każdym markecie budowlanym). Dzieci rozciągają linie, wyznaczając teren domku i innych budowli. Kolejne niezbędne elementy to chustki lub tkaniny (np. z second-handu) oraz spinacze do bielizny (mogą być zwykłe, drewniane). Mając te trzy skromne rzeczy, z powodzeniem można rozpocząć pasjonującą zabawę w projektowanie i budowanie domków, wyznaczanie własnych przytulnych terenów. We własnym domku można się schować i bez końca snuć opowieści o fantastycznych przygodach wymyślonych bohaterów.
Podobną wersją tego domku jest budowa DOMKU CHUSTKOWEGO TYPU WIGWAM:

LINK
Link
Lub PAŁAC FIRANKOWY:

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/07/paac-firankowy-i-seans-epidiaskopowy.html




5. WSPINACZKI NADRZEWNE.



Jeżeli teren na to pozwala, po prostu muszą odbyć się wspinaczki nadrzewne. Do tego nie trzeba nikogo zachęcać. 
Dziewczynkom może troszkę trudno było wspinać się w sukienkach po szorstkiej korze, ale dały sobie radę na mniejszych wysokościach a wspólne podziwianie otoczenia z wysokości nawet kilkunastu centymetrów czy metra daje im masę frajdy i posmak przygody z dala od mamy i taty.



6. SZAŁASOWE ŻYCIE.



Na szczycie małej górki, naszego małego leśnego placu zabaw znajduję się szałas. Zbudowaliśmy go z Emilem na wiosnę, gałęzie zdążyły już wyschnąć, domek wymaga odnowy, ale nadal stanowi dużą atrakcję dla dzieci, szczególnie tych, które widzą go po raz pierwszy [ kiedyś odwiedziła go cała grupa przedszkolna Emila ]. To kolejne miejsce do ciekawych zabaw w leśnym otoczeniu.

Podczas zabawy dzieci same wymyślają mnóstwo dodatkowych "atrakcji".
Nie niszczymy roślin ani drzew, nie krzyczymy [ staramy się :) ].

Mam nadzieję, że ten NATURALNY PLAC ZABAW przyniesie dużo radości nie tylko Emilowi, ale i innym dzieciom.
Taki prywatny plac można stworzyć we własnym ogródku lub nawet na osiedlowym placu zabaw.


Co jeszcze możemy stworzyć na NATURALNYM PLACU ZABAW:

Kuchnia

Ulubionym punktem zabawy dzieci jest kuchnia plenerowa. Kilka skrzynek po owocach, gałęzie, może stara szafka lub blat ze zlewem oparty na skrzynkach. Garnki, miski, sztućce, do tego woda, piasek, rośliny i już można zacząć wymyślać najróżniejsze eksperymenty kulinarne. Mieszanie, przesypywanie, ugniatanie. Struktury, zapachy, sensoryka i plastyka. Jednym słowem dziecko pochłonięte zabawą bez reszty.
Dokładne opisy naszych kuchni znajdują się TUTAJ I TUTAJ.

naturalny-plac-zabaw7



Ogrodowy kredens

Obok kuchni może stanąć kredens ogrodowy. Często do realizacji pomysłów dzieciom brakuje materiałów, narzędzi, więc biegają do domu i zabierają z niego wszystko, co jest im niezbędne. Aby ułatwić im zabawę i życie (a nam, rodzicom, też), można zorganizować zaplecze. Tym zapleczem może być stary kredens, szafka lub inny, niepotrzebny już mebel, na którym dzieci mogłyby ustawiać na półkach materiały, pojemniki, buteleczki, pojemniki i inne cuda do zabawy. Taki mebel może też stać się osobliwą galerią powstałych dzieł lub okazów przyrody zbieranych przez dzieci (muszelki, patyczki, kamienie).
Dokładne opisy naszych kredensów: TUTAJ, TUTAJ I TUTAJ.


naturalny-plac-zabaw8



MOZAIKI KOSTKOWE

Układanki naziemne z wszelkiego rodzaju kostek brukowych, kamieni oraz dodatkowych elementów, na przykład z otoczenia.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/07/mozaiki-kostkowe-emilowe.html

 

ZABAWY Z PIEŃKAMI 

 Mnóstwo twórczej zabawy z pieńkami drewna.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/07/naturalny-plac-zabaw-zabawy-z-pienkami.html

 

ŚCIEŻKA DREWNIANA 

Mała ścieżka z "przeszkodami", tak lubianymi przez dzieci; wąskie przejście po desce, nierówne powierzchnie, bujające się elementy. Idealna sytuacja do ćwiczeń motoryki dużej - tak potrzebnej dzieciom. 

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/09/sciezka-drewniana.html

 

DUSZKI LASU - MALARSTWO NA NATURALNYM PODŁOŻU.

Wycieczka przyrodoznawcza po lesie zakończona akcją malarską na pociętych plastrach pieńków.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/08/duszki-lasu.html

 

SZCZAPIAKI 

Twórcze wykorzystanie szczap na rozpałkę.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/08/szczapiaki.html

 

EMILOWA CHATA czyli konstrukcje drewniane.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/08/emilowa-chata.html

ULICA DREWNIANA 3 czyli mała architektura drewniana.

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/08/ulica-drewniana-3.html

 

CHODNIK SENSORYCZNY 

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2014/09/chodnik-sensoryczny.html

  UKŁADANKI NATURALNE [ układanki, mandale i inne z naturalnych, zastanych surowców ]


EDUKACJA EKOLOGICZNA [ dzieci odgrywają sceny z życia zwierząt (same lub za pomocą maskotek ) w lesie i pokazują ich problemy, związane z zanieczyszczeniem środowiska].

PODWÓRKOWY LAND ART
Na plaży, obok domu, w piaskownicy - PODWÓRKOWY LAND ART :)

http://emilowowarsztatowo.blogspot.com/2015/06/podworkowy-land-art.html

Przygotowane miejsca zabaw naturalnie się komponują z otoczeniem, są niemal niezauważalne, ale na tyle określają przestrzeń, że nie sposób pomylić je z czymś przypadkowym. Zachęcają i inspirują do aktywności. Korzyści z takiej zabawy są nieporównywalnie większe niż z zabawy na tradycyjnym placu zabaw, a wspólne zaangażowanie rodziców i dzieci jest dla wszystkich bezcennym doświadczeniem.

Zresztą… sami spróbujcie!



Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

17 komentarze:

  1. Czy dobry? R-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y! Chyba najbardziej podoba mi się w nim to, że jest dla ogółu. Fajnie, że nikt nie niszczy waszej pracy, wręcz przeciwnie korzysta z niej w najlepsze. Chodzenie po drzewach uwielbiamy i my! W tkalni się zakochałam - musimy spróbować - koniecznie. I te listy w słoiku... Fajnie gdyby jakiś dobry duszek na nie odpisywał ;) Pozdrawiamy Was gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję !
      Cieszę się, że ktoś rozumie i czuje podobnie :)
      Już rozmawiałam z Duszkiem -będzie czuwał :)

      Usuń
  2. Plac zabaw jest świetny! Taki sam będziemy mieć we własnym ogródku. Widać, że dzieciaki mocno zaangażowane w zabawę. Na naszym osiedlowym placu zabaw to raczej by to nie przeszło, choć kto wie... Tkalnia kwiatowa to wspaniały pomysł, domek chustkowy też. Ogólnie to macie fajne pomysły i cudowne jest to, że się nimi dzielicie. Te dzieciaki, które znajdą gotowe rekwizyty do zabawy i instrukcje, będą zachwycone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie!
      Powodzenia przy zakładaniu własnego placu !
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  3. Swietny, świetny! Te liściki to cos co pamietam z dzieciństwa (sekrety itp) A taką takalnię chyba zrobię Tomkowi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Sekrety jeszcze można dorobić- te nasze z dzieciństwa- ziemne, pod szybką .

      Usuń
  4. Super!
    Polecam ten wpis tu:
    https://plus.google.com/communities/108552796259212901324

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ogóle to jedziemy tam!
      Na ten tychmiast chcemy się pobawić na tym placu zabaw! ;-)

      Usuń
  5. Dzięki!
    Same sobie z powodzeniem taki placyk machniecie !

    OdpowiedzUsuń
  6. WSPANIAŁE POMYSŁY :) niebawem wyjeżdżamy więc na pewno wykorzystamy niektóre ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. witam!

    pani strona mnie zauroczyla :) jestem mama 2 letniego lobuza , i uwielbiam z nim zbierac szyszki , kasztany, slimaki, wszystko co sie uda.
    mysle ze dzieci ktore maja TAKIE WSPANIALE MAMY wyrosna na cudownych madrych bystrych ludzi, !:)
    milo wiedziec ze sa takie osoby jak PANI,i ze dzieci bawia sie poznajac nature, a nie ''siedza przed tv 24 godz bo tak wygodniej i nie przeszkadzaja,''
    cudowna strona jestem pelna zachwytu!!
    wykorzytam pare pomyslow:)
    pozdr serdecznie ,zycze duzo nowych odkryc z synkiem:) paula

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam :)
    Bardzo dziękuję za tak miłe słowa! Widzę, że myślimy podobnie w kwestii wychowywania dzieci :) Polecamy się i pozdrawiamy serdecznie "łobuza" i mamę !

    OdpowiedzUsuń
  9. REWELACYJNE POMYSŁY!!!!!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...