MALARSTWO FAKTUROWE I WALL ART


Wszystko zaczęło się od albumu ze zwierzętami.
Z przyjemnością [ lub lekką odrazą ;) ] przyglądaliśmy się realistycznym fotografiom. Realizm aż wychodził z kartek, atakował szczegółami.
Krótka charakterystyka poszczególnych gatunków a w rezultacie; całego królestwa zwierząt opatrzona fotografiami, rysunkami i opisami naszego ziemskiego zwierzyńca.
Emil zapragnął namalować te zwierzątka, ale jak najbardziej realistycznie, tak jak w albumie.
Aby ułatwić [ Emilowi trudno się skoncentrować dłużej na jednej czynności ] pracę przygotowałam kilka sztuczek.
Przygotowaliśmy gotowe kształty: zrobiłam zdjęcia zwierząt [ z albumu ], wydrukowałam je na kartkach, wycięliśmy dokładnie wydruki z kartek, przyłożyliśmy do papieru akwarelowego i odrysowaliśmy ołówkiem. Ołówkowe kształty ponownie wycięliśmy.




Małym dzieciom raczej trudno jest odrysować kształty " z patrzenia", dlatego ta metoda ułatwiła nam bardzo pracę.
Gotowe papierowe kształty pomalowaliśmy.
Malowanie odbywało się za pomocą różnych materii i przedmiotów z otoczenia tak, aby uzyskać efekt faktury jak najbardziej przypominającej naturalny wygląd zwierząt.
Wybór przedmiotów drukujących nie był przypadkowy, robiliśmy próby i starliśmy się dopasować deseń w każdym szczególe. Sama chętnie zaangażowałam się w malowanie aby wspomóc w twórczej walce dziecko :)







Pomalowane i wyschnięte kształty czekał jeszcze etap dorysowywania szczegółów.



Oko, dziób, pazur i inne elementy Emil wyrysował patykiem do pisania.


Zwierzaczki ożyły i wyraziły chęć zamieszkania w naszym domu.
W pewnym momencie uciekły na schody a z nich na ścianę.
Umocowaliśmy je, ale smutno im było na białej ścianie.
Emil szybko przystąpił do działania. Mała konsultacja z tatą [ czym najlepiej rysować po ścianie ] i zaczął się spektakl "Wall Art" :)




Chwila zadumy.

Ptaszek usiadł na drzewie, szczur zamieszkał w norce, delfin w akwarium, jaszczurka groźnie mruczała na kota, który miauczał przeciągle idąc ścieżką w górę.






Żółw i krokodyl też odnaleźli swoją przystań a zając znalazł świeżą trawę i smacznego kwiatka do schrupania.





Całą ścianę wypełniło życie zwierząt.
Z radością, całą rodziną podziwialiśmy dzieło, które pozostanie na dłużej w naszej schodowej galerii.



Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Genialne ! :-) Pełne uznanie dla Artysty za doskonały kunszt i warsztat oraz dla Rodziców za wyrozumiałość ścienną ;-) PozdrawiaMy cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy pięknie! :)
      Ta ściana wiele radości nam dała i pozostanie z nami na dłużej!
      Serdecznie Was pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Rewelka, a efekt końcowy zachwycający!

    OdpowiedzUsuń
  3. I jaki dumny artysta :)
    Ma z czego, teraz wszyscy goście będą podziwiać ....

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...