MOZAIKI KOSTKOWE EMILOWE

Jest taka zabawka, która inspiruje Emila od paru lat, stwarzając wiele okazji do twórczych zabaw. Zabawka, a właściwie; zabawki Emil znalazł na podwórku, ułożone w zgrabną górkę, czekającą na wykorzystanie przez dziadka.
Dziadek już chyba ich nie wykorzysta, ale Emil robi to skutecznie od dawna.
Może nie jest to typowa zabawka dla dziecka, jednak Emil upodobał sobie ją nade wszystko, podczas zabaw w ogródku.
Kostki chodnikowe: duże betonowe i mniejsze granitowe.


We wczesnym dzieciństwie, ze względu na wielkość, Emil używał kostek granitowych. Przenosił je i układał w płaskie i przestrzenne budowle. Radość sprawiała ich szorstka powierzchnia, ciężar i możliwość wykorzystania do budowy małych form architektury.


Z czasem zaczął używać także i większych kostek - betonowych.
Przenosił je w jedno miejsce swoją małą taczką i układał płaskie chodniki, uważnie dopierając kształty i wysokość.



Teraz nie ma dnia, podczas pobytu u babci, aby nie spędził chociaż krótkiej chwili w pobliżu górki bruku.
Pomysły na wykorzystanie kamiennych klocków rozwinęły się i przybierają czasami bardzo zaskakującą formę.


W wir zabawy, Emilowi udało się wciągnąć kiedyś nawet kuzynkę, z którą ułożyli wielkie serce z granitowych kostek.
Ostatnio Emil ułożył duży chodnik z przemyślnie dobranym wzorem, na przemian dużymi i małymi elementami, włączając w to także inne elementy z otoczenia.
Bardzo spodobał mi się ten pomysł i chętnie dołączyłam do projektu synka [ na jego zaproszenie :) ].
Do misternych układanek z kostek dołączyliśmy takie elementy z otoczenia jak:
stare pokrywki [ które wisiały jako ozdoba na płocie ], talerzyki, lustro, drewniane tralki ze starego kredensu, kwiaty, liście i owoce z ogródka - słowem; wszystko, co napotkaliśmy w ogródku.
Z dwóch tralek Emil stworzył bramę .


Lustro umieszczone w ziemi, pod krzakami stworzyło iluzję małego jeziorka, odbijającego roślinność i niebo.



Pokrywki obudowaliśmy kostkami a pod nimi ukryliśmy prawdziwe skarby: tajemne sekretne obrazki, ułożone z iści i kwiatów. Tylko my [ i Wy ] wiemy co kryją stare pokrywki.


Na talerzykach ułożyliśmy małe owocowe mandale z niedojrzałych jabłek, śliwek i orzechów.




Jeszcze duży "Sekret" z szybką, niezasłonięty ziemią, odkryty do podziwiania roślinnej kompozycji.



Obszar mozaiki objął teren wokół dużych krzaków i ścieżki do szopy, myślę że to jeszcze nie koniec emilowych poczynań zabudowy.



Dzisiaj, Emil urządził sobie nawet legowisko wyznaczone przez ułożone w prostokąt duże kostki . W wyścielonym kocami kąciku, wypoczywało mu się bajecznie :)





Share this:

, , , , , , ,

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Jesteście niesamowici ! ♥ ... a razem z Wami Wasze dzieła :) PozdrawiaMy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta! ! !
      To wszystko przez Emila :)
      Serdecznie pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Niejeden rodzic zatrząsłby się (z niepokoju lub oburzenia), gdyby zobaczył, że jego dziecko bawi się takimi ostrymi, ciężkimi, niebezpiecznymi nie_zabawkami.
    A Ty - proszę: nie dość, że nie zabraniasz, to jeszcze dokumentujesz ;-)

    Już dawno pisałam, że podziwiam Wasze nieskrępowanie twórcze ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zrozumienie :)
      Rozmawialiśmy z Emilem na temat bezpieczeństwa zabawy z kostkami nie raz.
      Czasami zabraniam wozić większą ilość kostek bo są za ciężkie, staram się kontrolować poczynania dziecka, ale [ odpukać ] jakiś poważniejszych urazów nie było [ kilka zadrapań ]. Emil wie, ze nie może "Przeginać".

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...