EMILOWA CHATA




Emil zbudował sobie dom, no może raczej chałupę.
Jak do tego doszło?
Sąsiad robił porządki i pozostało mu dużo desek a deski jak się okazało to cudowny materiał twórczy dla dziecka.
Oprócz DESECZNIAKÓW, SZCZAPIAKÓW i mnóstwa innych pomysłów Emila, głównym zajęciem od tygodnia było konstruowanie domu.
Budowa zaczęła się od wkopania desek w ziemię i ułożenia podłogi z płyt USB.



Praca trwała nawet po zmroku.


Kolejno: Emil wbił deski w ziemię . Do desek zaczął dokręcać wkrętarką kolejne deski, konstruując ściany domku.





Budowa postępowała i z dnia na dzień rosło i przybywało nowych elementów. Wkrętów na odwrót - ubywało i to w bardzo szybkim tempie. W jeden dzień Emil zużył ich kilogram!


Dziecko samo wymyślało i tworzyło, tata czuwał i czasami podkręcał konstrukcję dla wzmocnienia.
Emil donosił kolejne deski.



Po kilku dniach powstał też samodzielnie skręcony dach. Z jednej strony Emil obił go papą [ też znalezioną u sąsiada :) ].






Jeszcze drabinka na strych.




Parę wzmocnień i elementów.


Dach okazał się dosyć ciężki więc zamontował go tata.
No, to chyba konstrukcja gotowa.
Dumny "kierownik budowy" przechadzał się po swoim dziele :)


Byliśmy bardzo zaskoczeni z mężem zaangażowaniem i zdolnościami Emila w trakcie zabawy. Widocznie, podpatrywanie taty przy pracy na zewnątrz jest najlepszą nauką dla dziecka.


A co wydarzyło się później, opis w następnym poście !

Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...