KLOCKI DREWNIANE OPLĄTANE

Kolejna odsłona naszych recyclingowych zamiłowań do przerabiania odpadów z warsztatami taty w tle.
Zaczęło się od historii taty, który przeprowadził warsztaty twórcze z dorosłymi, na których to, Ci dorośli, pracowali ze szczapami drewna oraz kolorową włóczką.
Temat brzmiał "Czego Ci brakuje do szczęścia?".
Po warsztatach, pozostało kilka prac, które to tata przywiózł do domu.
Bardzo nam [ z Emilem ] spodobał się sposób wykonania jak i same prace.
Zaproponowałam Emilowi, abyśmy pobawili się podobnie.
Szczap do rozpalania w kominku mamy pod dostatkiem, małe, drewniane deseczki i kawałki kloców także. Jeszcze kolorowa włóczka i można zaczynać.
Na hasło z warsztatów, Emil odpowiedział, że do szczęścia potrzebuje tylko małego traktorka do koszenia trawy i paletę kostek brukowych. Temat wyczerpał się po kilku sekundach ;))
Spróbowałam z innej strony. A może, tak po prostu poowijamy kolorowymi włóczkami drewniane klocki i zobaczymy, co z tego wyniknie?
To zadanie było zdecydowanie bardziej interesujące dla dziecka.
Początkowo bez entuzjazmu, ale po chwili, z wielkim namaszczeniem, Emil zaczął owijać kolorowymi nitkami drewniane klocki [ cudowne manualne ćwiczenie ] .


Oczywiście, ja też, nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności; zajęcia rąk pracą manualną, za którą czaiła się twórcza zagadka - co z tego powstanie?

No i siedzieliśmy sobie tak "Dwa świstaki" i zawijaliśmy w nitki drewniane klocki i szczapki a nawet tworzyliśmy ramki i inne twory. Tata pracował obok, konstruując werandę z desek, świerszcze cykały, słonko grzało - miło było...

Akcja dodatkowa - oplątanie krzesła i próby poruszania się z takim krzesłem.

W końcu, emilowy zapał się wyczerpał i dziecko ruszyło ku nowym przygodom a mama dokończyła swoje prace. Efekt był bardzo ciekawy. Kawałki drewna przemieniły się w kolorowe elementy, przypominające klocki do budowy dla dzieci.


Zebrałam tą całą ekipę, dodałam prace wykonane przez studentów i ułożyłam na stole ogrodowym.







Zawołałam Emila. No się zaczęło dziać.


Twórcze układanki, przekładanki, budowle i konstrukcje a nade wszystko; opowieści niesamowitej treści; przeważnie w konwencji filmu grozy i katastrofy [ trzęsienia ziemi, wybuch wulkanu itp. ].






Zabawa na stole trwała długo a gdy emocje opadły, razem, ułożyliśmy kilka płaskich kompozycji na powierzchni stołu.



Kolorowe elementy bardzo inspirują, a samo wykonanie ich i patrzenie na nie daje wiele radości.



Można z nich zrobić na przykład; rzeźbę - mobila poruszanego wiatrem, zbudować domek dla zabawek lub inne.


Koszt materiałów wynosi "0" a radość z zabawy - bezcenna.


Share this:

, , , , , , ,

CONVERSATION

16 komentarze:

  1. Warsztaty twórcze dla dorosłych - to musi być interesujące!
    A pomysł z klockami jak zwykle świetny! Pięknie te drewienka oplątane wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak-prowadzimy z mężem warsztaty twórcze także dla dorosłych!
      Ostatnio prowadziłam warsztaty dla dzieci, ale rodzice byli równie a może i bardziej zaangażowani w zabawę :) Dlatego teraz następne warsztaty opiszę: Dla dzieci i ich rodziców :)
      Dzięki!

      Usuń
  2. Jak zwykle w zgodzie z Naturą - brawo! Bombowo - klockowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "patrzenie na nie daje wiele radości" -o tak!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo malownicze budowle Wam w ogrodzie powstają :) Klocki wydają się bardzo czasochłonne, ale efekt jest Bajkowy ♥ PozdrawiaMy cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta- wbrew pozorom, klocki szybko powstają, największą trudność stanowi zakończenie [ wciśnięcie nitki pod inne ]. Myślę, że to klocki nie tylko dla dzieci, mnie korci aby z nich zrobić mobila ;)

      Usuń
  5. Drewno i włóczka to bajeczne połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł. Chyba podkradne. Pozwolisz?

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...