MOBILE WARZYWNE



Jesień to bogactwo warzyw i owoców a z nimi kolorów, zapachów, smaków.
Nie mamy własnych sadów, tylko mały ogródek, jeździmy więc na rynek, na którym kupujemy te wszystkie wspaniałości warzywno-owocowe-kwiatowe. To, taka nasza, rodzinna, sobotnia wyprawa, którą bardzo lubimy.

Chętnie jemy warzywa, ale i traktujemy je jak tworzywo do zajęć twórczych. Szczególnie zwiędłe warzywa, których szkoda wyrzucić, mogą posłużyć do twórczych zabaw. Takie zajęcia przeprowadziłam, po raz kolejny z Emilem.


Na zajęciach nie jedliśmy [ no, może podjadaliśmy ], ale potraktowaliśmy warzywa jak materiał, z którego stworzyliśmy prawdziwe dzieła sztuki – rzeźby zawieszone w przestrzeni – na drzewie, poruszane wiatrem – WARZYWNE MOBILE.
Naturalnie, podczas pracy, wywiązały się rozmowy na temat rodzajów warzyw, ich smaków, kolorów, zapachu.
Opowiadaliśmy sobie że warzywa można zjadać na surowo, ugotowane, usmażone lub upieczone. Używane są również w przetworach. Kto i jak je uprawia [ warzywnictwo ]. Dlaczego są ważne dla człowieka [ źródło witamin, błonnika, minerałów ]. Co możemy zjadać z warzyw: cebule, liście,korzenie, bulwy, strączki,łodygi ],
Kroiliśmy też "materiały" i oglądaliśmy ich wygląd wewnątrz - nasiona, strukturę.
Wymienimy uwagi na temat naszych ulubionych potraw z warzyw a gdy już się ich naoglądamy i nawąchamy zaczęliśmy twórczą zabawę w ich łączenie za pomocą wykałaczek i patyczków do szaszłyków.

Ciosanie nożem - ulubiony motyw.




Ziemniaki, ozdobne dynie, kapusta, marchewka, pory, pietruszka, rzodkiewka itd. stały się elementami twórczej układanki, magicznego obiektu, tajemniczej planety, niesamowitej ozdoby lub warzywno-owocowego ludka . 
STWORÓW WARZYWNIORÓW zdecydowanie pojawiło się najwięcej a towarzyszyły im opowieści niesamowitej treści :)
Gotowe dzieła, sznurkami przymocowałam do gałęzi drzewa. 


Niesamowita galeria zagościła w naszym ogrodzie a poruszane wiatrem MOBILE, STWORY i inne cuda wprowadzają wesoły nastrój jesiennej obfitości.


Niektóre elementy po paru dniach pójdą do zupy, pozostałe trafią do "Kombo" i staną się nawozem. Póki co, dają wiele radości...
Oto one:














Share this:

, , , , , , , ,

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Łoho, ale kolorowo, ale zdrowo. Czy ktoś to zjadł? Ptaki? Ludzie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. One wczorajsze dopiero, to jeszcze niech "pożyją" :)
    Zjedzą je i ptaki i ludzie oraz "Kombo" [ kompostownik ] :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i widać, że chłopak ma poczucie humoru!

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle, można się w nocy wystraszyć takiej istoty zawieszonej w powietrzu :) Naturalne tworzywa są najlepsze, a jeśli zbywa kilka warzywek, to rzeczywiście można je wykorzystać bardziej praktycznie.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...