DYNIACZKI



Sezon dyniowy w pełni; jemy, ozdabiamy, przerabiamy .
Tradycyjne metody przerabiania na strachy już przerabialiśmy, pora na radośniejsze wersje ;)
Jak?
Oto nasza wersja : radosne DYNIACZKI.
Wyskakują spod rąk bardzo szybko i ze śmiechem wprowadzają się do naszego domu.



A jak powstają i co potrzebujemy do ich stworzenia :
Dynie, czapki z odzysku, pompony, filc [ stare swetry, tkaniny ], klej.


Nakładamy czapki na dynię i dorabiamy twarze, wycinając elementy z filcu, dzianiny, co tam mamy.
Gotowe!




Nasze DYNIACZKI zamieszkały przed wejściem do domu i czują się tam bardzo dobrze :)


Share this:

, , , ,

CONVERSATION

13 komentarze:

  1. A co ma im być źle - chodzą koło takich, cmokają, że cudne, wciąż się zachwycają - uważaj, żeby w samouwielbienie nie popadły ;) Megapozytywne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj - tak - dobrze im u nas :)
      To taka zabawa dla zabawy - i już!

      Usuń
  2. I na dodatek nie boją się zimnych wieczorów i ranków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaopatrzcie je w kurtki, bo przymrozki idą... buuu

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie. Dość już tego straszenia! Dynie zasłużyły na więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka uśmiechnięta wersja dyniowych osobistości i nam odpowiada :-) Bo i jak to tak bez uśmiechu przekraczać domowe progi ... Świetne !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie zauważyłaś - to taki rozśmieszacz przeddomowy !
      Dzięki!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...