KSIĄŻKA ARTYSTYCZNA JAKO OBIEKT - NASZ ZBIÓR




Książkę artystyczną trudno jest określić, zdefiniować.
Bardzo często jest to książka - eksperyment, która łączy: formę, tekst, grafikę/ilustrację oraz obraz. 
Każdy egzemplarz książki jest oryginalny i unikatowy.
Czasami przybiera postać obiektu, rzeźby, instalacji przestrzennej.
Taką książkę chciałabym przybliżyć Wam, prezentując przykłady efektów, naszych wspólnych, z synkiem; akcji, warsztatów, zajęć. 
Oto one [ od najstarszej ] : 
27 września 2011


Podczas  [ ostatnich siedmiu ] przeprowadzonych twórczych warsztatów lub zabaw z Emilem, powstawała dodatkowo, do każdego z nich, butelka przerobiona w stylu i na temat zajęć.
 Emil pod koniec zabawy dostawał lub wybierał butelkę i ozdabiał ją materiałami z danego warsztatu. Butelki stały się pojemnikiem skrywającym a jednocześnie pokazującym jakąś historię, zabawę lub kompozycję wykonaną podczas warsztatów.
Te siedem butelek stało się pamiętnikiem ostatnich siedmiu warsztatów i przybrało formę mini biblioteczki warsztatowej.














A to moje, podobne prace:

ŻYCIOPISANIE 
[ LINK ]

 

SKARBIEC DLA DZIECI PRZYSZŁOŚCI, RAPTULARZ WARSZTATÓW, RAPTULARZ ŻYCIA
[ LINK ]
ŁAP CHWILĘ 
[ LINK ]


 

2.KALENDARZ GRUDNIOWY  

 1 grudnia 2011

1grudnia to początek miesiąca i pierwsze okienko w adwentowym kalendarzu.
My, z Emilem, zaczęliśmy dzisiaj tworzyć kalendarz grudniowy troszeczkę inaczej.
Nie mamy gotowych okienek z niespodziankami. Każdego dnia, pojawi się dopiero nowe "okienko" związane z myślami, przygotowaniami do świąt. Tak, aby kolejne dni, utworzyły cały grudniowy kalendarz, także dni po świętach i Nowy Rok. Nie mamy więc, typowego kalendarza. Myślę,że ta forma może być ciekawsza, nie wiadomo przecież, co przyniosą kolejne dni a zapisywanie ich będzie miłą pamiątką .
Kolejne dni, symbolicznie przedstawione za pomocą rysunku, przedmiotów, zdjęć itp. będziemy przypinać do korkowej tablicy, wykonanej z korków po winie [ prezent od wujka ].


Jestem bardzo ciekawa, jak będzie nasz kalendarz wyglądał pod koniec grudnia :)
Dzisiaj pierwsza myśl o świętach związana z choinką: Emil w roli choinki, obwieszony lampkami i świecącą gwiazdką na głowie ;)
Po czterech dniach, nasz kalendarz jest już prawie zapełniony ;)





















Kalendarz zapełnił nam się już 18 grudnia ;)


3.KSIĄŻKA TAŚMOWA 

27 grudnia 2011


W długiej podróży dzieci się nudzą. Emil wymyślił sobie zajęcie. Na stacji benzynowej zażyczył sobie z półki taśmy izolacyjne [ kolorowe]. W samochodzie powstała pajęczyna taśmowa, w końcu taśmami owinął też swoją książeczkę. Efekt był zaskakujący. Trójwymiarowa faktura z ukrytymi przedmiotami, wibrująca kolorami. Tak powstają książki artystyczne :)


P.S. Taśmy łatwo odklejają się i książkę można "odzyskać" ;)


4.KSIĄŻKA WYCINANKOWA 

18 stycznia 2012

 



Kolejna zabawa z książką w książkę. Zwykły informator [ jest idealny, ma cienkie kartki ] staje się inspirującym materiałem do zabawy z wycinaniem, zszywaniem, klejeniem. Na końcu mamy mnóstwo papierków i książkę dziecięcą, własnoręcznie przerobioną lub po prostu, dużo dobrej zabawy.

 

5. PAMIĘTNIK OKIENKOWY 

30 sierpnia 2012


Czyli "Dorysowanka" przyrodnicza, pamiątkowa.
Podróżując, można zbierać różne przedmioty, materie - na pamiątkę. Co dalej z nimi zrobić?
Można dać dzieciom, aby ułożyły kompozycje w sztywnych koszulkach A4 [ do kupienia w każdym sklepie z art.biurowymi ] i już mamy gotowe ozdoby na przykład do ogrodu, domu .


Można też pobawić się dalej i zaproponować dzieciom, aby dorysowały do tych pamiątkowych przedmiotów nowe elementy, własne historie.

Będąc na wrzosowisku, zebrałam kępkę kwiatków. Włożyłam je do sztywnej koszulki A4 [ otwieranej ] i połączyłam boki zszywaczem.


Emil dorysował [ białym pisakiem ] własną opowieść na temat wizyty na wrzosowisku: Osa i pszczoła z jednym zębem, bo drugi jej wyleciał.


Na drugiej koszulce z kępką trawy z łąki, znalazł się Emil z mamą pośród traw.




W trzeciej pamiątkowej koszulce, znalazła się gałąź akacji z nasionkami. Emil dorysował i powiedział, że nasionka śpią, jedzą i gadają ;)


Koszulki włożyłam w uchwyty z niepotrzebnych wieszaczków na ubrania.
Opisałam na nich słowa Emila. Powstały pojedyncze prace, które powieszone razem, utworzyły  początek naszej pamiętnikowej książki artystycznej. Chcemy dalej tworzyć kolejne strony pamiętnika.










Podobne warsztaty przeprowadziłam kiedyś z dziećmi. Opis tutaj.


A to kolejna strona PAMIĘTNIKA:



 6.KALENDARZ WSPOMNIENIOWY CZYLI KALENDARZ NA PRZESZŁY ROK 

19 lutego 2013



Stary kalendarz z minionego roku stał się dla Emilem polem, do stworzenia nowej książki .
Ilustracje powstały na zdjęciach przedstawiających piękno ziemi.
Emil rysował pisakami po zdjęciach i opowiadał a ja zapisywałam te opowieści.


Wydrukowałam opisy i napisy, które przykleiłam do kartek kalendarza.
Każdy miesiąc zawiera dłuższe lub krótsze historie, ale najważniejsze są rysunki, wpisane w piękne krajobrazy.


Nie są to może dokładne wspomnienia, raczej marzenia, fantazje Emila, ale zawierają bardzo duży ładunek emocjonalny. Emil zabiera nas do swojego wymarzonego świata, gdzie zawsze świeci słonce, są rodzice, dziadkowie, koledzy. Podróżujemy, spacerujemy, zwiedzamy, opalamy się i mamy różne przygody. Piękne życie w wymarzonym świecie.
Z wielką chęcią zaglądamy do tej bajki.

A oto poszczególne miesiące:



































































Może, też stworzycie taki WSPOMNIENIOWO-FANTAZYJNY KALENDARZ?
Do takiej przygody potrzebujemy: stary kalendarz ze zdjęciami, pisaki,drukarkę,klej.
Powspominajmy i stwórzmy KALENDARZ NA PRZESZŁY ROK.

7.UCZTOWANIE OPOWIADANIE


29 maja 2013

 W lutym, dni były krótkie a wieczory długie. Wtedy to powstały prace-kartki.
Dzisiaj mamy już książkę.
Zaczęło się od zabawy w smakowanie i wąchanie przypraw, sosów, soków i innych spożywczych substancji.


Przygotowałam białe kwadraty płótna, które Emil zaczął zalewać i zasypywać tymi substancjami.




Ucząc się nazw przypraw, zaczął malować kolorowymi i mocno pachnącymi "farbami".
Malował palcami, rękoma, nakładał płyny przez słomkę, sypał łyżeczką i mieszał.


Dosyć długo trwało to oryginalne "ucztowanie". W efekcie powstały mocno pachnące, plamiaste obrazy.
Dwa obrazy powstały podczas jedzenia obiadu .


Po wyschnięciu, kolejnym "zadaniem" Emila było dorysowanie do plam wymyślonych przez siebie elementów i stworzenie nowych opowieści.


W zwykłych plamach Emil dostrzegł i narysował:
Pieska:

Tatusia:

Wesoły garnek z gotującą się zupą:



Pędzącego kasztanka:



Oraz mapę Polski z zaznaczonym miejscem, gdzie mieszkamy:


Postanowiłam wyeksponować te prace w formie książki.
Skleiłam dwie kuchenne łyżki a do nich przyczepiłam [ gwoździkami ] poszczególne "kartki".
Książka zaczyna się okładką z odręcznym pismem Emila.


Zawieszona na sznureczku, przypomina kuchenną makatkę a można ją oglądać podnosząc strony do góry [ jak w kalendarzu ].


Książka cały czas pachnie i jest miłą pamiątką zimowych dni.

8.PODUSZECZKI OPOWIADAJKI 
3 marca 2014


Niedawno odkryłam, schowane w pudełku, poduszeczki - książeczki, wykonane przez moich byłych studentów. OPIS.


Zebrałam je, odkurzyłam i "podrzuciłam" Emilowi.
Reakcja była pozytywna. Z zainteresowaniem, oglądał strony poduszkowej książeczki. Niektóre obrazki go rozśmieszały inne intrygowały. Z zainteresowaniem dotykał i zgniatał wnętrze poduszeczek. Przyglądał się szczegółom.
"Kartki" książki, działały na wiele zmysłów jednocześnie; dotyku, słuchu i wzroku.
Wieczorem, "na dobranoc", oglądaliśmy i dotykaliśmy poduszeczki, naciskając je, sprawdzaliśmy, jaki wydają dźwięk [ szeleszczący, skrzypiący], jakie są w dotyku [ miękkie, twarde, wyszywane, aksamitne, szorstkie, gładkie] i co jest na nich narysowane i napisane.




Czytelnicza przygoda z oryginalną książką [ każda "strona" to fragment wiersza dla dzieci ] :)

Postanowiliśmy, wykonać podobną książkę z ilustracjami Emila :)
Ja uszyłam małe woreczki, do których powkładaliśmy najróżniejsze materiały: worek foliowy, miękkie wypełnienie poduszki, orzechy, kasza, makaron, zeschłe liście. Zaszyłam je i przekazałam Emilowi.
Emil bawił się woreczkami, sprawdzał, jakie wydają dźwięki, jak się zachowują, układał je i przekładał.
Zaczął też je ilustrować.


Oto one:

SZUMIĄCA ULEWA

EMIL CHODZI PO TRAWIE I LIŚCIACH

EMIL CHODZI PO KAMYKACH NAD MORZEM

MAMA PRZESYPUJE MĄKĘ DO MISKI

EMIL CHODZI PO CHMURACH

EMIL Z MAMĄ CHODZĄ PO ŚNIEGU I ŚNIEŻYNKACH SKRZYPIĄCYCH


PODUSZECZKI OPOWIADAJKI, Emil wykorzystuje na wiele sposobów; układa z nich kompozycje, podrzuca, rzuca, osłuchuje, potrząsa, wciska, układa i przekłada. Prosta i dająca wiele możliwości zabawka a jednocześnie oryginalna książka, opowiadająca magiczne historie lub przypominająca momenty z przeszłości.







10 listopada 2014


Jakiś czas temu, odkryliśmy dwa duże pudła, do których wrzucałam różne przedmioty związane z życiem Emila.
Przedmioty zbierane przez sześć lat Jego życia. To nie tylko zabawki czy ubranka, ale i stare smoczki, słoiczki po jedzeniu, odciski rączek i nóżek, łyżeczki, pamiątki z podróży, książeczki i inne cuda.
Odkryliśmy je na nowo z Emilem!
Emil żywiołowo wyciągał z pudeł pamiątki a ja rozpływałam się we wspomnieniach i opisach. Czas cofnął się o parę lat.
 Emil rozścielił malutki kocyk na łóżku i poukładał na nim swoje zabawki i inne przedmioty "z dzieciństwa". Nakręcał pozytywki, przypominał sobie ich dźwięki, przymierzał małe ubranka i "dorwał się" do starego smoczka ;)


Przyniosłam też zdjęcia z małym Emilkiem. Oglądaliśmy je przez kilka dni, nie mogąc się nadziwić, jak czas szybko płynie...


Niedawno jeszcze nieporadne maleństwo, a teraz zasypujący pytaniami chłopiec - jak i kiedy, dlaczego tak szybko?
Emocje jak na karuzeli sięgnęły zenitu, gdy oglądnęliśmy filmy z nagraniami...
Pierwsze chwile po narodzinach; olbrzymia radość i rozpacz z powodu rozłączenia.
Długie dni w szpitalu i w końcu razem -  w domu. Pierwsza kąpiel, spacery i zabawy. Trudno na raz pomieścić aż tak dużo emocji. Kolejne filmy będziemy oglądać stopniowo.
Codziennie Emil otacza się zdjęciami i przedmiotami z "wczesnego dzieciństwa".
Pyta i przeżywa, próbuje zrozumieć, cieszy się a ja razem z nim.
Mnóstwo wspomnień i kawałek wspólnego życia, który zasługuje na to, aby go utrwalić, zatrzymać, "ogarnąć".

Przypomniała mi się książka - obiekt, którą stworzyłam jeszcze na studiach.
Książka o własnym dzieciństwie.
Oto ona:
Zbudowałam czarne pudełko z kartonów.


Z wnętrza kartonu można było wyciągnąć mniejszy kartonik [ za pomocą uchwytów ]. W nim umieściłam zdjęcie z dzieciństwa [  z ulubionym miśkiem ], przyklejone do szyby oraz krótką sentencję.


Po wyciągnięciu "okładki", wewnątrz większego kartonika znajdowały się malutkie próbówki - pojemniki na przedmioty, kojarzące mi się z własnym dzieciństwem.
Wszystkie były w kolorze żółtym, ponieważ to był mój ulubiony kolor i otaczałam się przedmiotami w tym właśnie kolorze [  w miarę możliwości oczywiście ].


Żółte, symbole dzieciństwa Izy, zamknięte w opakowaniu, schowane wewnątrz kartonika, ukryte - nie dla wszystkich, tylko dla zainteresowanych.



W podobnym stylu wykonałam z Emilem książkę - obiekt.
Jako okładka posłużyła nam stara, mała szuflada, którą pomalowałam wew. na biało.


W niej umieściłam zdjęcie malutkiego Emilka.
W szklanych słoiczkach po jedzeniu dla niemowląt, umieściliśmy wybrane przedmioty, kojarzące się z wczesnym dzieciństwem synka: smoczek, body, opaska na rączkę ze szpitala.


Elementem twórczym, opisującym wspomnienia małego człowieka były rysunki na rulonie białego papieru. Symboliczne rysunki - wspomnienia, zapamiętane, przypomniane lub skopiowane ze zdjęcia, filmu.


Emil skupił się na pierwszych chwilach swojego życia po narodzinach: data, godzina narodzin, waga i wzrost . Słodkie chwile w ramionach mamy i smutne chwile w inkubatorze oraz na "świecącym łóżku ".


Rulon papieru jest długi więc kolejne chwile czekają na upamiętnienie.
Te rysunki to osobista opowieść autora książki, coś na wzór tekstu w tradycyjnej książce.
Całość tworzy obiekt książki artystycznej, rzeźby, instalacji lub po prostu pamiątki rodzinnej "Ku pamięci" zdobiącej półkę ze zdjęciami rodzinnymi.


Ta książka bardzo nas zbliżyła z synkiem [ choć i tak już jesteśmy nierozerwalni ;) ].

10.DATOWNIK ILUSTROWANY
 28.10.2015.

Spontaniczna akcja Emila "przypadkiem" pasująca do projektu, w którym bierzemy udział ;)

https://dzikajablon.wordpress.com/2015/10/12/przygody-z-ksiazka-3-blogi-w-projekcie/

Klimat literatury "kuchennej", przetworzonej do osobistego DATOWNIKA.
Książka artystyczna, stworzona na bazie gotowca - kalendarza z wyrywanymi kartkami.
Ten ponadczasowy gadżet, podarowałam Emilowi na początku roku. Emil wyrywał kartki kolejnych, mijających dni, powtarzał nazwy miesięcy, dni tygodnia a wyrwane kartki lądowały w kominku.
Niedawno jednak nastąpił przełom ;)

Na początku pojawiły się tajemnicze liczby i rysunki.



Jak się okazało, to liczba dni i ilustracje pewnej wymarzonej akcji [ zamawiania za granicą sprzętu muzycznego za zaoszczędzone kieszonkowe ]. Zaznaczony jest moment zamawiania, transportu, przekraczania granicy i dowozu do domu zamówionego sprzętu.




Akcja zaplanowana jest co do dnia a finał ma się odbyć w "Mikołajki".



 Po tym naznaczeniu, zaczęły pojawiać się kolejne ważne daty:

Urodziny koleżanek, dziadka, mamy.




Świąteczny wyjazd.



Pierwszy [ tak wyczekany ] dzień zimy a jednocześnie pierwsze urodziny brata [ bez imprezy zorganizowanej przez Emila się nie obędzie ].



Wigilia - kolejny wyczekiwany już latem dzień w życiu E.



Sylwester - znowu okazja do organizacji imprezy ;)



I inne.

Czasami jesteśmy zaskoczeni, poznając imieninowe imiona.
Czasami czytamy opisy z drugiej strony kartki;  Przepisy, Ciekawostki i Złote Myśli nijak mają się do zaznaczonych dat i to jest bardzo zabawne :)

Kolejne wyjątkowe dni przed nami.

A tu inna nasza książka z wykorzystaniem kalendarza :LINK.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 Moje książki artystyczne można obejrzeć na przykład tutaj.

Zajrzyjcie do pozostałych uczestniczek projektu po inspiracje.

 

Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

18 komentarze:

  1. No proszę, człowiek nie wiedział, że książka może mieć takie formy!
    No proszę, człowiek nie wiedział, że książką może się stać prawie wszystko!
    Super!
    Nikt Was nie przebije! Jesteście tacy kreatywni! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czymś takim już tylko spocząć na laurach i puszczać bąki nicnierobienia ;)
      Dzięki, ale my tylko szare myszki na tym polu jesteśmy!
      Całusy!

      Usuń
    2. Na niczym nie spoczywać mi tu (ani tam)!
      Kokietujące szare myszki ;-)

      Usuń
    3. My i tak musimy bo inaczej się udusimy ;))

      Usuń
  2. Jak zawsze inspirująco, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, wielkie WOW! Jestem pod wrażeniem tego wszystkiego co dziś zobaczyłam w twoim wpisie. W ogóle to chciałam napisać, że opowiedziałam moim dziewczynom o Emilu kilka słów, i One są zafascynowane, uwielbiają oglądać wasz Instagram. Proszą mnie ostatnio : mamo, a pokaż nam tego Emila, albo a mogę zobaczyć co nowego u Emila ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      Ale miłooo - przekażę Emilowi! No-chłopak ma pomysły, czasami - nie z tej ziemi - fajnie, że dziewczyny to doceniają :))
      Też obserwuję Wasze poczynania z wielką chęcią !
      Do zobaczenia na insta ;)

      Usuń
  4. Ach! Jak tu do Was wpadam to się tak błogo odrealniam :-) Wszystko mi się podoba. I te okienka i kalendarz korkowy i poduszeczki a dzieło p.t kalendarz na przeszły rok jest po prostu PRZESŁODKI! I ta mamusia i tatuś i wędrówka :-) Normalnie zaraz replay zrobię, mimo że post długi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak cudnie takie słowa czytać :)
      U Was ostatnio bardzo słodko, cieszę się, że i ja mogłam dorzucić trochę słodkości :)

      Usuń
  5. Jak zawsze moc inspiracji! Pamiętnik okienkowy jest świetny! Czy ten biały pisak to korektor???? No i myślę, że w tym roku przyda Wam się kalendarz adwentowy co najmniej formatu A1 ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak-to korektor, ale to mogą być na przykład pisaki do ceramiki, które świetnie się trzymają i kryją. A kalendarz to tak- jakiś mega format by się przydał.
      :)

      Usuń
  6. Emilowe ilustracje na woreczkach ! ♥ ... I tak w ogóle nie mogę się napatrzeć i nadziwić ... :-) Jesteście nadkreatywni ;) - to zdecydowanie bardziej pożyteczne i fajniejsze niż np. nadruchliwi ;) ... a moim skromnym zdaniem to po prostu 'super fajne' ! :) Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadkreatywni :)))
    Ostatnio zwalniamy [ ja zwalniam ] no a Emil - robi swoje :)
    Dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  8. Po raz kolejny oglądam i zachodzę w głowę, co wy jeszcze zmalujecie?!? Cud, miód i orzeszki! Najlepsze jest w tym to, że co otwieram ten post, to zatrzymuję się na dłużej nad czym innym. Dziś dla przykładu urzekło mnie "Ucztowanie opowiadanie" Genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam może jeszcze zmalujemy :)
      Cieszę się bardzo, że aż tak działamy na Ciebie że powracasz i odkrywasz na nowo !
      Całusy Lidia!

      Usuń
  9. Przeczytałam hurtem wszystkie Twoje wpisy na temat książek artystycznych i jestem pod wrażeniem Waszej pomysłowości, sposobu wykorzystania wszystkich "przydasi" i tego jakie osiągacie porozumienie w tej kwestii:) Kilka takich przejawów kreatywności jest nam szczególnie bliskich:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło!
      Przydasie są konieczne bo mama stary recyclingowiec "zaraziła" dziecko, które zbiera już tez swoje skarby i pożytkuje na różne, czasami dziwne sposoby :)
      Pozdrawiamy!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...