LABORATORIUM KUCHENNE EMILA


Emil "kuchenny" jest i co chwila organizuje sobie zabawy w kuchni.
Postanowiłam zorganizować Emilowi kącik kuchenny do tychże poczynań.
Nie bawiłam się w "udawane" elementy, typu zlew [ bez wody ], kuchenka [ bez prądu ] bo nie ma to już sensu. Emil gotuje w dorosłej kuchni a z użyciem stołeczka doskonale sobie radzi [ pod moją uwagą oczywiście ] z myciem, krojeniem, gotowaniem.
Często jednak, jego zainteresowania nie są czysto kulinarne, ale połączone luźno  z kuchennymi rytuałami, składnikami, czynnościami.
Zajęcia takie, bardzo odbiegają od przyrządzania smacznych posiłków, ale oscylują w granicach smakowo-zapachowych ;)
Jakie to zajęcia - za chwilę opiszę.
Na początek przedstawię opis urządzonego przeze mnie kącika .
Starym zwyczajem; wszystkie elementy pochodzą z  recyclingu. Szafki, naczynia i elementy dekoracyjne to przeważnie zdobycze kupione za grosze na wyprzedażach i przeważnie z lat 70-tych i 50-tych.


Szafka wisząca [ kupiona za 5zł. bez szyby i uchwytu ], podreperowana przez dziadka Emila i pomalowana przeze mnie na biało z przetarciami.





 Drzwiczki ozdobiłam szydełkowymi serwetkami i chusteczkami vintage .



W środku szafki ustawiliśmy materiały i przybory do zabaw z ciastoliną [ barwniki, olejki zapachowe, brokaty, foremki, ciastolinę ].


Szafki dolne [ kupione w bardzo okazyjnych cenach, po przyklejeniu nóżek ] stały się pojemnikami na przybory. Na jednej umocowałam blat roboczy z półki innej szafy.



Szafka wisząca - biała, z odsuwanymi drzwiczkami to oryginał z lat 70-tych.



W niej ustawiliśmy kolekcję porcelanowych filiżanek, kubków i innych pojemników " na herbatkę ".


Wieszak z łyżki [ szwedzki ] na przybory


oraz z grzybkami, wagi vintage, mielarki, zegar, pojemniki, puszki i mnóstwo przyborów kuchennych - nie kuchennych schowanych w szafkach .






Na wiszącej szafce mini galeria z dziełami Emila [ miseczki z papieru, domek nasion, ciastolinowe świeczniki, dzbanki ].



Już w trakcie urządzania laboratorium Emil eksperymentował [ z hydrokulkami ] .

Kuchnia działa od dwóch tygodni i co chwila serwuje oryginalne dania.
Na przykład:
Ucierany zapach [ z przypraw ] dla taty.


Placek z hydrokulkami [ kilka razy ważonych ].

Piankowe ciasta.


Dużo poczęstunków dla mamy [ ulubione struganie marchewki na paseczki ].




I inne.

Kuchnia "żyje", dochodzą nowe elementy, inne znikają.


Ciastolinowe przysmaki wysychają i ulegają biodegradacji, pojawiają się nowe wiktuały. Nie zawsze, pełne pasji czynności, kończą się konkretnym efektem - czasami pozostaje tylko zapach i sterta naczyń do mycia ;)

Dla mnie dużą wartością jest to, iż Emil nie ogranicza się tylko do zabaw czystko kuchennych, ale eksploruje temat, czasami krążąc po odległych, niezbadanych terenach -  eksperymentując po swojemu.


Mama też ma swoją kuchnię w podobnym stylu a kącik herbaciany to kontynuacja Laboratorium Emila :)



Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. Zapałałam chęcią przeogromną do obejrzenia reszty wystroju Waszego Domu ! :-) Nawiasem pisząc musieliście stworzyć dla siebie miejsce przestronne, by pomieściło wszystkie Wasze pasje, zabawy, warsztaty i Arcydzieła :-) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystrój domu to u nas ciągle proces w toku :)
      Robimy co się da i z czego się da, ale powoli...
      Jak już uporamy się z większością bardzo chętnie Was zaprosimy :) !
      Metraż rzeczywiście pozwala pomieścić większość naszych pasji a w głównej mierze moje zapędy zbieracze i Emila pasjonactwa, ale i na to miejsca już brak :))
      Myślę, ze i u Was niedługo zacznie brakować miejsca na Arcydzieła rodziny Arcydziełków ;)
      Całusy!

      Usuń
    2. Z wielką chęcią kiedyś u Was zagościmy :-) ... a u Nas miejsca jak na lekarstwo i już dawno brakuje ... ;-)

      Usuń
    3. 10 lat "kotłowaliśmy" się na 37metrach to wiem dobrze, co to znaczy brak miejsca :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A ja pamiętam Waszą kuchnię cudną!
      Dzięki!

      Usuń
  3. Pomysł z tymi serwetkami i chusteczkami za szybą - genialny!!!!! Wieszaki- wymiatają! Wszystko cudne, a co najważniejsze stworzone do pracy twórczej ;) Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytasz w moich smaczkach :)
      Dzięki wielkie za dobre słowo !
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Tyle cudeniek, aż dostałam oczopląsu :))) zauważyłam serwetkę-podkładkę plecioną z koralików, tak? coś podobnego miała moja babcia, ale nitki zaczęły pękać, a korali ubywać i nie wiem nawet jak to naprawić. A kuchnia Emila - miodzio. Przypomina mi się też, że ja się bawiłam w kuchnię (obowiązkowy stary kredens babci) nieprzyzwoicie dłuuugo ;-) Uściski! Też się wpraszamy, jakby co ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same skarby zbieracza ;))
      Serwetkę chętnie Wam podaruję, jeżeli masz ochotę, ale podejrzewam, że ta od babci jest bezcenna i nic jej nie zastąpi...
      Podejrzewam, że i dzisiaj chętnie pobawiłabyś się w swojej kuchni w kredensie babci :)
      Jak tylko jeszcze troszkę ogarniemy teren to bardzo serdecznie Was zapraszamy! Dam znać, ale to jeszcze może troszkę potrwać [ chociaż łazienki skończymy ;) ].
      Całusy!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...