OPOWIEŚĆ O MAŁYM EMILKU

Jakiś czas temu, odkryliśmy dwa duże pudła, do których wrzucałam różne przedmioty związane z życiem Emila.
Przedmioty zbierane przez sześć lat Jego życia. To nie tylko zabawki czy ubranka, ale i stare smoczki, słoiczki po jedzeniu, odciski rączek i nóżek, łyżeczki, pamiątki z podróży, książeczki i inne cuda.
Odkryliśmy je na nowo z Emilem!
Emil żywiołowo wyciągał z pudeł pamiątki a ja rozpływałam się we wspomnieniach i opisach. Czas cofnął się o parę lat.
 Emil rozścielił malutki kocyk na łóżku i poukładał na nim swoje zabawki i inne przedmioty "z dzieciństwa". Nakręcał pozytywki, przypominał sobie ich dźwięki, przymierzał małe ubranka i "dorwał się" do starego smoczka ;)


Przyniosłam też zdjęcia z małym Emilkiem. Oglądaliśmy je przez kilka dni, nie mogąc się nadziwić, jak czas szybko płynie...


Niedawno jeszcze nieporadne maleństwo, a teraz zasypujący pytaniami chłopiec - jak i kiedy, dlaczego tak szybko?
Emocje jak na karuzeli sięgnęły zenitu, gdy oglądnęliśmy filmy z nagraniami...
Pierwsze chwile po narodzinach; olbrzymia radość i rozpacz z powodu rozłączenia.
Długie dni w szpitalu i w końcu razem -  w domu. Pierwsza kąpiel, spacery i zabawy. Trudno na raz pomieścić aż tak dużo emocji. Kolejne filmy będziemy oglądać stopniowo.
Codziennie Emil otacza się zdjęciami i przedmiotami z "wczesnego dzieciństwa".
Pyta i przeżywa, próbuje zrozumieć, cieszy się a ja razem z nim.
Mnóstwo wspomnień i kawałek wspólnego życia, który zasługuje na to, aby go utrwalić, zatrzymać, "ogarnąć".

Przypomniała mi się książka - obiekt, którą stworzyłam jeszcze na studiach.
Książka o własnym dzieciństwie.
Oto ona:
Zbudowałam czarne pudełko z kartonów.


Z wnętrza kartonu można było wyciągnąć mniejszy kartonik [ za pomocą uchwytów ]. W nim umieściłam zdjęcie z dzieciństwa [  z ulubionym miśkiem ], przyklejone do szyby oraz krótką sentencję.


Po wyciągnięciu "okładki", wewnątrz większego kartonika znajdowały się malutkie próbówki - pojemniki na przedmioty, kojarzące mi się z własnym dzieciństwem.
Wszystkie były w kolorze żółtym, ponieważ to był mój ulubiony kolor i otaczałam się przedmiotami w tym właśnie kolorze [  w miarę możliwości oczywiście ].


Żółte, symbole dzieciństwa Izy, zamknięte w opakowaniu, schowane wewnątrz kartonika, ukryte - nie dla wszystkich, tylko dla zainteresowanych.



W podobnym stylu wykonałam z Emilem książkę - obiekt.
Jako okładka posłużyła nam stara, mała szuflada, którą pomalowałam wew. na biało.


W niej umieściłam zdjęcie malutkiego Emilka.
W szklanych słoiczkach po jedzeniu dla niemowląt, umieściliśmy wybrane przedmioty, kojarzące się z wczesnym dzieciństwem synka: smoczek, body, opaska na rączkę ze szpitala.


Elementem twórczym, opisującym wspomnienia małego człowieka były rysunki na rulonie białego papieru. Symboliczne rysunki - wspomnienia, zapamiętane, przypomniane lub skopiowane ze zdjęcia, filmu.


Emil skupił się na pierwszych chwilach swojego życia po narodzinach: data, godzina narodzin, waga i wzrost . Słodkie chwile w ramionach mamy i smutne chwile w inkubatorze oraz na "świecącym łóżku ".


Rulon papieru jest długi więc kolejne chwile czekają na upamiętnienie.
Te rysunki to osobista opowieść autora książki, coś na wzór tekstu w tradycyjnej książce.
Całość tworzy obiekt książki artystycznej, rzeźby, instalacji lub po prostu pamiątki rodzinnej "Ku pamięci" zdobiącej półkę ze zdjęciami rodzinnymi.


Ta książka bardzo nas zbliżyła z synkiem [ choć i tak już jesteśmy nierozerwalni ;) ].

Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. świetny pomysł! Żałuję, że takiej skrzyneczki nie mam (swojej własnej), bo chłopcy mają swoje "pudła wspomnień", ale jeszcze przez nich nie sprawdzone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Jeszcze można sobie sprawić takie pudełeczko :)
      To nie musi być szuflada, ale na przykład drewniana skrzynka na wino [ ładne są w Lidlu :) ], na owoce lub inne opakowanie...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Świetne! Aż chce się zasiąść przed własnymi pamiątkami. Te probówki to pomysłowy sposób na zamknięcie tych ulotnych chwil. Moje dzieci mają woreczek z pamiątkami. Jest w zasięgu ręki - dość często tam zaglądają. A są tam nawet ich wyschnięte pępki :-) pukle pierwszy raz ściętych jasnoblond włosów, łańcuszki z chrztu i właśnie opaski ze szpitala. Bardzo lubią przeglądać te skarby. Zachowałam sobie też niektóre niemowlęce ubranka i ich pierwsze buciki. Dzieci uwielbiają też opowieści o tym " jak to było, kiedy byli dzidziusiami" :-) Motywujesz mnie do tego, żeby spędzić taki wspominkowy wieczór z Dżunksem i Gagatką :-) będzie na pewno pełen wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteście na bieżąco we wspomnieniach, nic tu po mnie :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...