UCZTA DLA DU(CHA)SZY


Po raz kolejny, projekt "Przygoda z książką" mobilizuje nas z Emilem do wspólnej zabawy w temacie książek a że braciszek Emila jest mały i wymaga więcej uwagi, projekty nasze są bardziej uproszczone, nieskomplikowane. I tylko temat mielimy później długo w myślach i dyskusjach .
Materiały starym zwyczajem z odzysku i forma po staremu - książka artystyczna - nie do końca oczywista.
A o co chodzi - o pokarm.
Pokarm nie dla ciała a dla duszy.
Pierwsze rozmowy z Emilem w związku z warsztatem  to te, o duszy właśnie; co to jest, gdzie jest, jaka jest?
Niełatwy temat a dla siedmiolatka odkrywanie zupełnie nowych rejonów.
Emil określił to po swojemu.
Gdy poczuliśmy już swoje dusze, przyszedł czas na główne zadanie - określenie menu do uczty.
Ciało wie co lubi jeść, ale co je dusza?
Początkowo trudno było Emilowi pojąć specyfikę tematu, uruchomić myślenie abstrakcyjne, odnaleźć w nowych obszarach, ale po kilku dyskusjach i moich wypowiedziach "załapał" o co chodzi.
Po kolei, w ciągu kolejnych dni pojawiały się smakołyki ducha.



Ażeby ich nie zapomnieć i pokazać światu, podsunęłam "kartki" do ich zapisu - talerzyki.
Coś, co ląduje na talerzu a później w naszym żołądku tym razem ozdobiło ceramiczne naczynia, układając menu dla duszy Emila.


I tak, po kolei:
Pierwsze i chyba najważniejsze "danie", ważne tak samo dla Emila i dla mnie:
PRZYRODA i przebywanie w jej otoczeniu:


ZIEMIA [ pomysł narodził się podczas kopania w ziemi dołów, Emilowi sprawia to wielką radość ]:

POWIETRZE [ oddech, wiatr, który czesze włosy, pęd powietrza podczas jazdy...]:

WODA [chlapanie się, taplanie w wodzie, picie jej, obserwacja ]:

UCZUCIA [ miłość do rodziny, ciepłe, pozytywne uczucia w związkach z kolegami, ludźmi ]:

SNY [ podróże, przygody, marzenia senne ]:

ROWER [ jako źródło wielkiej radości i wolności ]:


Stosik talerzyków utworzył "karty" ceramicznej książki.
Powstało siedem składników uczty, najważniejszych dla Emila potrzeb:



Spotkanie przy talerzach uruchomiło w nas wiele pytań, wspólnych dyskusji i ciepłych uczuć. Rozmawiamy z Emilem i wciąż próbujemy uświadomić sobie potrzeby własnej duszy, ducha, tego czegoś...



A jak wyglądały podobne zajęcia z dorosłymi możecie zobaczyć tutaj:

http://warsztatowoo.blogspot.com/2004/11/uczta-dla-duszy.html




Zajrzyjcie do pozostałych uczestniczek projektu po inspiracje.

 


Share this:

, ,

CONVERSATION

14 komentarze:

  1. Rower ujął mnie za serce, zwłaszcza że i my rozpoczynamy rowerową przygodę - w zeszłym roku Precel siadał niechętnie, w tym roku nie można go oderwać od siodełka i już widać, że to będzie niezły pokarm dla duszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower u nas rządzi i daje radość nie tylko Emilowi, uwielbiam!
      Cudownych przygód rowerowych :)

      Usuń
  2. Osłupiałam! Naprawdę. Matylda uwielbia takie rozmowy. Myślę, że nie zabierzemy się za talerze, ale zainspirowałaś mnie! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! A my mamy cały komplet talerzy takich jak ten , na którym jest rower (po babci :) i jemy na nich :) Prace jak zwykle zachwycające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Wy rowerowa rodzinka jesteście :)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  4. Ty to masz pomysły!!!! super. mamatywna.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteście niesamowici! Talerzyki są przepiekne, ale wymiar Waszych rozmów ujął mnie za serducho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam bardzo!
      Lubimy sięgać różnych wymiarów ;)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  6. Uzmysłowiłaś mi właśnie, że najbardziej brakuje mi tych dwóch ostatnich pokarmów - snu i jazdy rowerem ;) Natomiast czytanie i przepracowywanie książek zaspokaja mnie dogłębnie.... :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie sen i rower to u mnie też najbardziej potrzebne czynniki ostatnimi czasy, tylko dzięki babci mogę po nie sięgnąć :) A książki to mocno zaniedbana sprawa niestety u nas - zawsze jest coś za coś...
      Całusy dla Chatki!

      Usuń
  7. Wspaniałe i wzruszające! Mam talerzyki od Ciebie i podobny pomysł przyszedł mi do głowy na galerię obrazków, ale inne motywy - zobaczymy co wyjdzie. Jestem za to wielkim wrażeniem Waszych rozmów i poszukiwań filozoficznych tak prosto przełożonych na działania plastyczne. Och, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Justyna:)
      Ja wiem, że Wy podobnie czujecie...
      Do spotkania - w różnych wymiarach :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...