DATOWNIK ILUSTROWANY


Spontaniczna akcja Emila "przypadkiem" pasująca do projektu, w którym bierzemy udział ;)

https://dzikajablon.wordpress.com/2015/10/12/przygody-z-ksiazka-3-blogi-w-projekcie/

Klimat literatury "kuchennej", przetworzonej do osobistego DATOWNIKA.
Książka artystyczna, stworzona na bazie gotowca - kalendarza z wyrywanymi kartkami.
Ten ponadczasowy gadżet, podarowałam Emilowi na początku roku. Emil wyrywał kartki kolejnych, mijających dni, powtarzał nazwy miesięcy, dni tygodnia a wyrwane kartki lądowały w kominku.
Niedawno jednak nastąpił przełom ;)

Na początku pojawiły się tajemnicze liczby i rysunki.



Jak się okazało, to liczba dni i ilustracje pewnej wymarzonej akcji [ zamawiania za granicą sprzętu muzycznego za zaoszczędzone kieszonkowe ]. Zaznaczony jest moment zamawiania, transportu, przekraczania granicy i dowozu do domu zamówionego sprzętu.




Akcja zaplanowana jest co do dnia a finał ma się odbyć w "Mikołajki".



 Po tym naznaczeniu, zaczęły pojawiać się kolejne ważne daty:

Urodziny koleżanek, dziadka, mamy.




Świąteczny wyjazd.



Pierwszy [ tak wyczekany ] dzień zimy a jednocześnie pierwsze urodziny brata [ bez imprezy zorganizowanej przez Emila się nie obędzie ].



Wigilia - kolejny wyczekiwany już latem dzień w życiu E.



Sylwester - znowu okazja do organizacji imprezy ;)



I inne.

Czasami jesteśmy zaskoczeni, poznając imieninowe imiona.
Czasami czytamy opisy z drugiej strony kartki;  Przepisy, Ciekawostki i Złote Myśli nijak mają się do zaznaczonych dat i to jest bardzo zabawne :)

Kolejne wyjątkowe dni przed nami.

A tu inna nasza książka z wykorzystaniem kalendarza :LINK.

Share this:

, ,

CONVERSATION

16 komentarze:

  1. Pomysły Emila są doskonałe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czaderskie! Też kochałam te zdzieraki! Ale nigdy nie zrobiłam z nimi nic szalonego... To był błąd, Emil inspiruje!

    OdpowiedzUsuń
  3. No to już wiem, co Jurek dostanie od Mikołaja:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki fantastyczny wpis! I nowe logo - wyjątkowe! dobrze się zadomowiło w miejscu banera :)
    zabawa z kalendarzem przypomniała mi dom rodzinny - mama i babcia były użytkownikami takich naściennych kalendarzy z przepisami i złotymi myślami, z których kartki codziennie leciały jak liście... mnie też fascynowały maleńkie znaczki z fazami księżyca i godziny wschodów/zachodów słońca ;-)
    Bardzo fajna książeczka Emila, jest na co czekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie też mam ciepłe wspomnienia, gdy podczas wizyt u babci czekałam na kolejny dzień aby wyrwać kartkę ;) I te księżyce i słonka i znaki zodiaku...
      Emil, jak to Emil- po swojemu kształtuje rzeczywistość - oby jak najdłużej miał to swoje beztroskie dzieciństwo!
      Pozdrawiamy dziewczyny!

      Usuń
  5. Ha, piękny koncept i jakże ożywczy :D Te datowniki zawsze wydawały mi się strasznie nudne, a z takimi ilustracjami aż miło popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można koncept pożyczyć i cieszyć się oczekiwaniem :)

      Usuń
  6. Świetny! Ja ograniczam się tylko do rejestrowania dla zabawy "nieporadnych" porad w specjalnym kajeciku, dla potomnych. Może by je jednak rzeczywiście "zilustrować"? :) K. natomiast w podobny sposób "ozdabia" stare notesy, kreśląc coś po nich i pisząc. Życzymy spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko można przerobić na swoją bajkę :)
      Serdeczności!

      Usuń
  7. hahaha strasznie fajny pomysł! mega mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny i tani pomysł na opanowanie kalendarza. Wart skradzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I love your artwork and follow you pots this very minute!
    ดูหนัง

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...